www.swiatelka.pl
...czyli forum miłośników światełek... ;-)

Oświetlenie stacjonarne - Solarne lampy ogrodowe z prawdziwego zdarzenia

twoman - 30 Wrzesień 2011, 22:19
Temat postu: Solarne lampy ogrodowe z prawdziwego zdarzenia
Witam wszystkich światłomaniaków ;-)

Zacznę od tego, że posesja, którą chcę z lekka rozświetlić, jest duża, bo ma ponad 0,5 ha. Jest spore zapotrzebowanie na światło, ale nie wszędzie b. silne. W kilku miejscach, gdzie chodzi np. o solidne podświetlenie szpaleru potężnych, kilkunastometrowych srebrnych świerków, zastosowałem reflektorki zasilane z 230V i efekt jest extra.
Jest jednak sporo takich miejsc, gdzie z powodzeniem wystarczyłoby światło rozproszone, emitowane przez LED'y, zasilane z solarów. Tym bardziej, że nie uśmiecha mi się kładzenie w ziemi setek metrów kabla yky, który, nawiasem mówiąc, nie jest tani. Spora ilość punktów świetlnych potrzebna jest do oświetlenia linii brzegowej stawu, która wynosi w sumie ponad 200 mb. Oprócz tego jeszcze trochę światła w celu wyeksponowanie ciągów komunikacyjnych i kwietników/klombów. Widziałem rozwiązania polegające na wykorzystaniu zestawów kilku lampek zasilanych z jednego, wspólnego ogniwa, jak i każdej osobno. Ponieważ nie mam w tym temacie doświadczenia, nie chciałbym popełnić jakiejś gafy. Nie chodzi mi bynajmniej o jakąś taniochę, gdzie efekt będzie b. mizerny, tylko o coś przyzwoitego. Oczywiście cena nie jest bez znaczenia, ale ważniejszym wykładnikiem jest jej korzystny stosunek do jakości.
Czego Waszym zdaniem powinienem szukać i gdzie? Myślę, że ze względu na ilość, można by wziąć pod uwagę zakup na DX, czy czymś w tym rodzaju. Może jest szansa połączyć takie zamówienie z innymi (nie koniecznie dotyczącymi takiego asortymentu).
Pomyślałem też o jakiejś modernizacji niedrogich modeli (jestem z zawodu i zamiłowania elektronikiem), ale obawiam się, że to może być nieopłacalne.
Będę wdzięczny za każdą sugestię.

tisher - 1 Październik 2011, 12:05

1 rzut oka na lampki solarne utwierdza w przekonaniu, że nimi nie da się nic oświetlić, a prawdziwe lampki, które dają chociaż troszkę światła użytkowego kosztują krocie.
Moim zdaniem najlepiej będzie zbudować/kupić kilka niedużych baterii słonecznych. Nie są drogie. No i jedna bateria potrafi zasilić kilkanaście takich lampek. Najlepiej jak obok baterii, np w podstawie stelażu będzie zamontowany nieduży akumulator + regulator, które to będą zasilać poszczególne moduły lampek. Fajna sprawa, bo można prócz lampek zastosować inne oświetlenie led, takie jak taśmy led do podświetlenia jeziorka, oświetlenie punktowe i kierunkowe do scen świetlnych (w tym zmian kolorów, taśmy LED RGB czy sterowniki bezprzewodowe nie kosztują dużo), wzdłużne oświetlenie ścieżek itp.
Dlatego moim zdaniem, najlepszym i najpraktyczniejszym będzie podzielenie całego obszaru na kilka sekcji, każda zasilana ze swojej niedużej baterii słonecznej + akumulator + 1 sterownik na wszystkie lampki + podłączone lampki/taśmy LED/oświetlenie punktowe (np roślin) :)
No i jeśli trafić na fajny model lampki ogrodowej za kilka złotych to po wyjęciu bebechów i wstawieniu normalnej diody cree XP-E za 6zł czy coś koło tego - oświetlić można spory kawał okolicy i to wszystko za grosze :)

Fluxor - 1 Październik 2011, 12:35

No nie wiem czy zrobienie/kupienie paneli słonecznych nie jest drogie. Panel 10W na alledrogo to 93 zł. Do tego regulator ładowania i akumulator, za takie pieniądze to te lampki będą świecić do końca życia.
tisher - 1 Październik 2011, 13:09

Pewnie, że tanio wychodzi - tutaj można już wdawać się w szczegóły, np zastosowanie diod Cree aby je zasilić wystarczy akumulator 6V, a do takiego wystarczy 12szt ogniw za 80zł. I mamy baterię 25W, a nie 10W...
A do zasilenia wystarczy jakiś tani sterownik od latarki...
Moim zdaniem, da się i tanio i dobrze. Wystarczy odrobina chęci.

Fluxor - 1 Październik 2011, 13:51

Jak chcesz te ogniwa zabezpieczyć przed działaniem warunków atmosferycznych? Ile będzie kosztowało zrobienie szczelnej ramy do nich albo sam koszt zalaminowania połączonych ogniw? Taki panel ma być bezpośrednio i ciągle podłączony do akumulatora?
twoman - 1 Październik 2011, 16:38

tisher napisał/a:
(...)No i jeśli trafić na fajny model lampki ogrodowej za kilka złotych to po wyjęciu bebechów i wstawieniu normalnej diody cree XP-E za 6zł czy coś koło tego - oświetlić można spory kawał okolicy i to wszystko za grosze :)


Pisząc o modernizacji lampki fabrycznej miałem coś podobnego na myśli, ale czy oryginalny aku da radę, czy należałoby też pomyśleć o jakimś porządniejszym. Pewne ograniczenia nakłada wydajność panela, więc pole manewru nie jest duże.
Z wymianą diody i aku (powiedzmy jakiś eneloop) nie ma większego problemu, więc na chłopski rozum, należałoby kupić niedroga lampkę, której budowa byłaby solidna, tudzież ładna i posiadała wydajny panel. Może ktoś natrafił na tego typu wyrób?
Czy mój tok rozumowania ma sens?
Jeśli chodzi o różne udziwnienia w postaci RGB, stanowczo tego nie chcę, ponieważ nie mam zamiaru zrobić z działki wesołego miasteczka. Posesja ma charakter z lekka "dziki", ponieważ rośnie na niej masę drzew, w tym sporo starych, nie ma na niej kostki betonowej, tylko naturalny, łupany piaskowiec itp. Nie chciałbym zmieniać jej charakteru, dlatego oświetlenie powinno być raczej "konserwatywne" i nie powinno dominować. Kilka reflektorków na 230V, jak już wspomniałem, załatwia mi kwestię wyeksponowania kilku szczególnie urokliwych miejsc. Reszta powinna być bardziej subtelna, choć powinna zdołać świecić, a nie tylko żarzyć się.

tisher - 1 Październik 2011, 21:25

Moim zdaniem nie da się zmodernizować lampki - jej ogniwo słoneczne jest tak słabe, że nie naładuje nic ponad 600mAh na dzień. Na mocniejsze ogniwo też nie wymienimy, bo w tym rozmiarze nie produkuje się nic ponad te zabawkowe ogniwka. Więc nie ma sensu wkładać enloopa - lampka nie naładuje go nigdy. Nie wspominając, że z 1.2V to my nic nie zdziałamy w kwestii oświetlenia czegokolwiek w stopniu funkcjonalym:)
Nadal wydaje mi się, że zakup lampek (niekoniecznie solarnych, raczej dawców obudowy), wymiana diod na jakąś tanią CREE, zrobić baterię słoneczną 6V do ładowania aku 6V i zasilanie na kilkanaście lampek załatwione - to optymalny plan :)

twoman - 1 Październik 2011, 21:36

Po głębszym zastanowieniu, skłonny jestem przyznać Ci rację.
Czy są dostępne gotowe panele z aku 6V ? A może coś takiego w wersji hermetycznej?
Jaki rodzaj i pojemność aku powinienem zastosować i na ile lampek(żelowy?)? Z jednej strony taniej byłoby zrobić mniej, ale mocniejszych "stacji zasilających", ale wtedy dojdzie kwestia zakopywania kabli. Mniej kabli - więcej sekcji. Muszę to przekalkulować, w oparciu o konkretne elementy.

tisher - 1 Październik 2011, 21:52

Nie widziałem gotowych baterii słonecznych 6V o interesującej mocy, ale to nie problem taką zbudować. Zrobić taki panel słoneczny to prostsze niż się wydaje. TU jest przykładowy opis co i jak trzeba zrobić.
Zastanawiam się, czy do 6V akumulatora potrzebny jest regulator ładowania. Gdyby tylko zabezpieczyć aku przed rozładowaniem poniżej 5V (chyba) to obejdzie się bez układu regulującego ładowanie skoro bateria słoneczna nigdy nie uzyska napięcia przeładowania.

kodi - 2 Październik 2011, 00:29

Twoman:

Moim zdaniem powinieneś zacząć od początku. Jeśli masz latarkę na LEDzie - włącz ją, zobacz na którym z trybów odpowiada Ci dana jasność. Mając tę wiedzę, zobacz co to był za tryb - jakie napięcie i jaki prąd. Będziesz miał wtedy jakieś pojęcie na zapotrzebowanie mocy dla pojedynczej diody. Zapisz to sobie. Potem pomyśl, przez ile godzin będzie miała ta dioda świecić (wyłącznik zmierzchowy to konieczność przy tego typu lampkach). To Ci da ilość watogodzin/dzień. Sprawdź jak wygląda nasłonecznienie w rejonie gdzie chcesz to zamontować. To, że panel słoneczny ma 10W, wcale nie oznacza, że on będzie tyle dawać przez cały czas. Tu gdzie mieszkam, panel 1.5W oddaje w zimie 650mWh/dobę. Jeśli chcesz to zrobić porządnie, kup jeden panel, zostaw go na tydzień i zmierz ile energii odda. To da Ci drugą stronę równania. Cała idea polega na tym, żeby całkowita energia oddawana przez panel w ciągu doby była większa niż energia, jaką potrzebuje dioda. Bądź idąc dalej - ja zrobiłem to w ten sposób, że bateria akumulatorów ma pojemność wystarczającą do tego, że bilans jest rozliczany w okresie rocznym - w zimie akumulatory się trochę rozładowują, za to w lecie - doładowują. Do tego dochodzi utrata pojemności w zimie - generalnie zabawa na lata (bawiłem się w kwasówki, RAM i NiMH - zdecydowanie polecam te ostatnie. LiIony są kuszące, ale po prostu nie miałem okazji dopracować elektroniki ). Jeszcze jedna rzecz - część diod ma zakres bardzo wysokiej sprawności na małych prądach - rzędu 20-30mA (warto poszukać informacji na ten temat) , gdzie ta sprawność jest np. o 40% wyższa niż dla prądu 350mA.

Tisher: Twój plan ma jedną wadę - żeby mieć sensowne rozmiary, to panel słoneczny dający średnio 6V, będzie miał napięcie max ok 11-12V. Ograniczanie napięcia max. panela do 6V spowoduje, że będzie on poprawnie działał... na równiku. Są świetne przetwornice do ładowania Li-Ionów z pojedynczych ogniw słonecznych (step-up), które działają od 250mV napięcia na panelu. Bez problemu można nimi ładować 3xNiMH połączone w szereg. Nie potrzeba ani regulatora napięcia (max 4.2V wychodzi z układu), ani prądu (bodajże max 0.5A). Do kwasówek - 6V, to da max napięcie ok 7.2V, więc panel optymalnie powinien mieć >11V max, diodę, kondensator wyrównujący i przetwornicę step-down.

tisher - 2 Październik 2011, 07:23

kodi, skąd ten dziwny pomysł z równikiem? :D
Wszyscy producenci ogniw na świecie kalibrują moc (prąd i napięcie) dla STC (1000W/m², 25°C, AM 1,5). Czyli dokładnie takich warunków, które są w Polsce. Więc absolutnie nie ma mowy o przyrównywaniu warunków do równika ;)
Drugą sprawą jest to, że aby uzyskać np. 7V potrzeba nie mniej i nie więcej jak 13szt ogniw (po 0.55v każde). I można na głowie stać, a zestaw taki nie przekroczy 7.15V dysponując prądem do 3.75A zależnie od ilości światła. Oczywiście, jeśli chce się zastosować regulator ładowania to napięcie musi być wyższe, tylko po co... Jeśli wymyślić prosty mechanizm odcinający odbiornik, jeśli na akumulatorze napięcie spadnie poniżej niebezpiecznego poziomu to nie trzeba regulatora. A akumulator przed przeładowaniem zabezpieczą same ogniwa, które nie generują więcej jak 7.15V. Wydaje mi się, że to jest możliwe do zrealizowania.
Aha, i nie mówię tu o ogniwkach zabawkach co mają 6V tylko o normalnych "przemysłowych" ogniwach 0.55V 3.75A (co ciekawe, nawet bez słońca i w deszczu takie ogniwa dają 0.5A więc akumulator zasilający lampki może być ładowany w każdych warunkach pogodowych)

twoman - 2 Październik 2011, 07:35

@kodi - dzięki za wyczerpujące info.
Ze swej strony dodam jeszcze, że bilans energetyczny zakłada tylko okresowe włączanie niektórych sekcji. Nie ma np potrzeby całonocnego oświetlania brzegu stawu, czy innych okolic, a jedynie wtedy, kiedy np. tam spaceruję, ew akurat mam ochotę na podziwianie ich uroku. Zamierzam realizować to za pomocą czujnika ruchu (połączonego ze zmierzchowym), oraz poprzez sterowanie radiolinią. Zapewne pozwoli to na pewne oszczędności, wynikające ze skromniejszego bilansu energetycznego. Tylko żeby nie okazało się, że w takim przypadku oszczędności wynikające z zastosowania darmowej energii będą na tyle małe, ze powstanie obawa o sens takiego rozwiązania.
Nie za bardzo też rozumiem, jak miałby wyglądać wspomniany test z latarką, ponieważ mam silne światełko, ale też dość mocno skupione, a lampy mają świecić światłem rozproszonym. Chyba, że na czas doświadczeń latarkę przykryć jakimś kloszem, który to światło odpowiednio rozproszy?

kodi - 4 Październik 2011, 03:35

tisher: jeśli można poproszę o linka do tych ogniw.

twoman: tak, dokładnie - chodzi o wizualne sprawdzenie jaka jasność Ci odpowiada :) O ilości lumenów to można sobie dyskutować tygodniami, ale jednej osobie wystarczy 20lm, innej 200 to za mało.

Często w latarkach można zdjąć głowicę, że zostanie sama dioda, przykryj to czymś zbliżonym do tego co chcesz wykorzystać i sprawdź.

tisher - 4 Październik 2011, 15:25

kodi: tutaj np na allegro
kodi - 11 Październik 2011, 12:57

Na zdjęciu jest ogniwo monokrystaliczne, a w ofercie poli. W każdym razie wyniki testów pojedynczego ogniwa na rezystorze pomiarowym 2.2Ohm dzisiaj o 12:40:

całkowite zachmurzenie:
napięcie: 0,048V
prąd: 21,8mA
moc całkowita:1mW

fakt, punkt pracy był daleko poza optimum dla tego ogniwa

przejaśnienie (słońce nadal za cienkimi chmurami)
napięcie: 0,44V
prąd: 200mA

Całkowita moc: 88mW

Tu już bliżej optimum mocy.

Wnioski - obawiam się, że nie jest to jednak tak cudowne ogniwo jakby to wynikało z opisu (choć na ebayu te same ogniwa mają opis "moc średnia: 2W" co juź jest totalną głupotą)

Edyta: Dzisiaj jest słonecznie i miałem chwilę na ustawienie zestawu pomiarowego. Z zapisów wynika, że max napięcie na w/w rezystorze było 0.56V, prąd 255mA, moc maksymalna: 143mW. Z ciekawości sprawdziłem prąd zwarciowy - 380mA.

Na Ebayu można kupić gotowe baterie słoneczne o deklarowanej mocy 10W złożone z takich ogniw (bądź monokrystalicznych - lepsze o ok 30% przy słabym nasłonecznieniu). Jak patrzyłem, owe baterie złożone są z ośmiu takich ogniw, więc realnie można spodziewać się ok 0,7W przy przejaśnieniach i ok. 1.3-1.4W przy pełnym słońcu o tej porze roku. Koszt takiej baterii z wysyłką to ok 170-180 zł.

tisher - 15 Październik 2011, 22:16

Dziwne masz te wyniki.
Jakbym nie mierzył mam prąd zwarciowy podczas przejaśnienia na poziomie 1A i więcej (a nie było czystego słońca, tylko takie za mglistymi chmurkami).
Mam jeszcze parę tych ogniw, choć popękane już lekko od eksperymentów to i tak się coś tu nie zgadza.
Na pewno masz sprawny miernik (a raczej odpowiednie przewody od sond)? Może nie daje rady mierzyć dużych prądów przy małym napięciu.

kodi - 16 Październik 2011, 13:39

Do mierzenia pradu zwarciowego użyłem 2 przewodów 14AWG o długości 25cm (banany z jednej strony, grube zaciski krokodylkowe z drugiej). One naprawdę mają niską rezystancję. Miernik? Raczej mierniki - pomiary wykonywałem na kalibrowanym Brymen BM859C i na Fluke'u. Wziąłem dzisiaj nowe ogniwo, pomiar wykonany w pełnym słońcu o w godzinach 12:30-13:00:

maksymalne uzyskane wyniki:
napięcie na rezystorze R=2.2Ω 0.56V I=254mA P=0.142W
napięcie na rezystorze R=0.1Ω 0.16V I=1.6A P=0.256W

Prąd zwarciowy przy Rs układu pomiarowego 50mOhm = 1.8A

Stanowisko testowe było dokładnie takie samo jak poprzednie.
Pomiar był dokonywany metodą rejestrowania poszczególnych wyników i wybraniu najwyższych wartości.

Możliwe, że poprzednie ogniwo miało mikropęknięcia, które spowodowały niższy prąd zwarciowy. Możliwe też, że po prostu gdzieś wyskoczyła jakaś rezystancja pasożytnicza :roll:

Teraz jak to się ma do wartości teoretycznych?

Nasłonecznienie tu gdzie mieszkam szacuje się na ok 900W/m². Powierzchnia ogniwa to 0.01125 m². Stąd maksymalna moc na tej powierzchni to 10.125W. Czyli jeśli ogniwo pracowałoby z maksymalną sprawnością 16.5% to powinno oddać w idealnym punkcie pracy 1.67W. W praktyce oddało 16% tego.

Przyczyny: mamy październik, pomiar nie był wykonany dokładnie w południe no i nieidealny punkt pracy (z tego co pamiętam dla tego typu ogniw to powinno być w granicach 0.5Ω). Oczywiście ogniwo może mieć znacznie niższe parametry niż deklarowane... Ponieważ maksymalny wynik mocy jest identyczny z poprzednim doświadczeniem - śmiem twierdzić, że tak te ogniwa po prostu pracują.

tisher - 17 Październik 2011, 11:16

Układ testowy: 7 ogniw
Data: dzisiaj, 12:00
Napięcie jałowe: 3.93V
Prąd zwarciowy: 3.2A
Teoretyczna moc maksymalna: 12,5W

I teraz:
Rezystor pomiarowy:1ohm 5W
Napięcie pod obciążeniem: 3.03V
Prąd pod obciążeniem: 3.07A
Moc oddawana w rezystor: 9.3W

Średnia moc 1 ogniwa: 1.3W

Rezystor po 30 sek robi się bardzo gorący.

Analogiczny test przeprowadzę na całkowicie zachmurzonym niebie.
Ogniwa są mocno sfatygowane przez różne eksperymenty i są popękane i nadłamane, więc myślę, że to nie jest ich ostateczna moc.



Buduję małą instalację solarną w oparciu o te ogniwa. Ładowanie pakietu 4szt 18650 bezpośrednio, one zasilają kilka okolicznych lampek ogrodowych na XP-E. zobaczymy jak sprawa będzie wyglądać z praktycznej strony.

Rysiu. - 17 Październik 2011, 16:11

Firma " Motech" ma w ofercie bardzo fanjne ogniwa w stosunku do ceny klik, według datasheet pojedyncze ogniwo serii 168 które można dostać na allegro potrafi dostarczyć do 4W.
tisher - 17 Październik 2011, 17:59

No tak, ale aby uzyskać jakieś napięcie trzeba 2x tyle ogniw co tych mniejszych polikrystalicznych. A to zwieksza koszta instalacji 2x więc to taki sobie pomysł.
kodi - 17 Październik 2011, 18:09

tisher: wychodzi na to, że jednak lokalizacja ma kluczowe znaczenie dla mocy uzyskiwanych z tych ogniw.

Rysiu_01_92: to są ogniwa tej samej klasy co testowane. Na allegro są ogniwa pełnowymiarowe, ja mam te ogniwa przecięte laserem na pół (niższy koszt /V).

Pyra - 17 Październik 2011, 19:28

tisher napisał/a:

Napięcie jałowe: 3.93V
Prąd zwarciowy: 3.2A
Teoretyczna moc maksymalna: 12,5W

A jakie było napięcie przy pomiarze prądu zwarciowego?
Bo jeśli w trakcie pomiaru prądu nie mierzyłeś napięcia ta "moc maksymalna" w zasadzie nie ma żadnego uzasadnienia.

Pozdrawiam

tisher - 17 Październik 2011, 19:41

No to oczywiste, to tylko wartość nie tyle teoretyczna co porównawcza.
Jej wielkość jest proporcjonalna w pewnym zakresie do pomiaru pod obciążeniem, więc to dobry wyznacznik (szczególnie składowa - prąd zwarcia) względem np. innych konstrukcji lub poprawności montażu baterii :)

Ale wracając do projektu. Najtańszym driverem dla takich lampek wydaje się 1x AMC, wychodzi jakieś 1zł w sumie. zabezpieczenie pakietu, aby lampki nie wyładowały ogniw można zrealizować na gotowych płytkach lub takich wyciągniętych z ogniwa protected -zamontowanym na głównym pakiecie zasilającym.
Pozostała ostatnia niewiadoma - czujnik zmierzchowy zamontowany przy baterii słonecznej i pakiecie akumulatorków. Niestety brak tanich i masowych rozwiązań więc pozostaje konstrukcja czegoś prostego na wzór:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic860742.html

Marcin S. - 18 Październik 2011, 07:19

tisher napisał/a:
Pozostała ostatnia niewiadoma - czujnik zmierzchowy zamontowany przy baterii słonecznej i pakiecie akumulatorków. Niestety brak tanich i masowych rozwiązań


Jest w każdej lampce ogrodowej słonecznej, 4PLN szt. Siedzi tam scalak, który potrafi jedno ogniwo AAA naładować z tego... hmmm... "ogniwa słonecznego", a po zmierzchu przełączyć na zasilanie z baterii. Oznaczenia nie pamiętam.

Pozdrawiam
M.

kodi - 18 Październik 2011, 17:59

Pyra napisał/a:
tisher napisał/a:

Teoretyczna moc maksymalna: 12,5W

Bo jeśli w trakcie pomiaru prądu nie mierzyłeś napięcia ta "moc maksymalna" w zasadzie nie ma żadnego uzasadnienia.



Kolega napisał "teoretyczna" - chyba chodziło o katalogową, maksymalną moc jaką bateria 7 ogniw jest w stanie oddać przy oświetleniu 1000W/m² i sprawności 16%.

9.3W oddane na rezystorze to ponad 75% wartości teoretycznej - naprawdę lokacja musi być świetna! U mnie nie udało się nigdy przekroczyć 25% wartości katalogowej w przypadku ogniw polikrystalicznych (a zajmuję się energią słoneczną ładnych parę lat...)

Marcin S: ten wyłącznik zmierzchowy - jesteś pewien, że to jest razem z ładowarką? Spotkałem się tylko z diodą i komparatorem - jeśli napięcie baterii słonecznej spadało poniżej pewnej wartości, to włączał zasilanie LEDa.

tisher - 18 Październik 2011, 18:16

Lokalizacja nie może mieć aż takiego znaczenia. Posiłkując się informacjami z Wikipedii oraz PVGIS różnica między największą, a najmniejszą wartością energii to maksymalnie 8% dla skrajnych lokalizacji w Polsce (10% różnicy w skali całego roku).
Najpewniej ogniwa są uszkodzone nadmiernie i dlatego mają już aż taki mały prąd.
Wspomniałeś też, że cięte laserem. Laser musi być specjalny IR do ogniw. Inaczej może topić krawędź zwierając PN obu warstw.

Pyra - 18 Październik 2011, 19:48

kodi napisał/a:
Kolega napisał "teoretyczna" - chyba chodziło o katalogową, maksymalną moc jaką bateria 7 ogniw jest w stanie oddać przy oświetleniu 1000W/m² i sprawności 16%.

Osobiście wątpię, aby przy jakimkolwiek oświetleniu udało się utrzymać napięcie "biegu jałowego" przy prądzie zwarcia, ale nie jestem nieomylny.... ;)

Pozdrawiam

kodi - 19 Październik 2011, 01:33

tisher: nie mieszkam w Polsce. Mieszkam 6 km od Atlantyku - na szerokości geograficznej Gdańska :) . Wychodzi na to, że muszę poszukać dokładniejszych danych na temat np. przezroczystości powietrza w moim regionie.

A co do rozpiętości nasłonecznienia - mam właśnie przed sobą raport z Polibudy Gdańskiej, gdzie ludzie sobie zadali trud pomiarów nasłonecznienia powierzchni horyzontalnej i pod kątem 45° o różnych porach dnia, roku w Gdyni oraz średnią energię zbieraną przez panel pod kątem 45° w różnych miejscach Polski.

Różnica średniego nasłonecznienia między różnymi miejscami w Polsce wynosi jednak ciut więcej (800 w Gdyni, ponad 1200 na południowym wschodzie w okolicach Lublina).

Maksymalna godzinowa moc na powierzchnię horyzontalną też się znacznie różni od pory roku - w Gdyni ta wartość wynosi ok 600W/m² w czerwcu/lipcu i spada do 90W/m² w grudniu.

Teraz - ile dobowo można zebrać tej energii? Przyjmując, że panel jest pod kątem 45° dla Gdyni mamy 23MJ/m² w czerwcu i 1.6MJ/m² w grudniu, natomiast dla Zakopanego to odpowiednio 16,4 i 3,2 MJ/m². Na powierzchnię horyzontalną to odpowiednio: Gdynia: 21,3 i 1,5; Zakopane 15,5 i 3,2. Jeśli jednak weźmiemy średnią roczną - to dla Gdyni wychodzi 10,5, dla Zakopanego - 9,7MJ/(m²*doba). Dlatego przy projektowaniu zasilania słonecznego trzeba wybrać czy się uśrednia dobowo, miesięcznie czy też rocznie.

Swoją drogą tak patrzę na Twoje wyniki - musiałeś mieć nasłonecznienie na poziomie 750W/m² jak robiłeś te pomiary - czyli strzelam - wyjątkowo słoneczny dzień, w oddaleniu od dużego miasta :)

Ogniwa są nowe, kupione zaraz po tym jak mi podałeś linka na Allegro. Krawędzie definitywnie są cięte laserem, choć sprzedający nic na ten temat nie pisał. I tak są to jedne z wydajniejszych ogniw jakie testowałem. W praktyce tylko ogniwa monokrystaliczne były bardziej wydajne od tych.

Pyra: sorki, dopiero teraz zauważyłem, że przy przemnożeniu tego co Tisherowi wyszło z prądu zwarcia i napięcia rozwarcia wychodzi identyczny wynik mocy jak dla wartości katalogowej ogniwa w idealnym punkcie pracy (rozumiem że to pierwsze miałeś na myśli? :) )

Marcin S. - 19 Październik 2011, 07:28

kodi napisał/a:
Marcin S: ten wyłącznik zmierzchowy - jesteś pewien, że to jest razem z ładowarką? Spotkałem się tylko z diodą i komparatorem - jeśli napięcie baterii słonecznej spadało poniżej pewnej wartości, to włączał zasilanie LEDa.


Rozbierałem ostatnio taką lampkę z Leroy-a. (Okazało się, że nie świeci, bo jej się odlutował przewód od ogniwa słonecznego - nb. praktycznie nie do polutowania, ale się udało...) W środku siedział scalak, 6 nóżek, ale SIP - ładowarka ogniwa AAA NiMH + podwyższanie napięcia do białej diody + przełączanie źródła zasilania, z zewnątrz dołączona ino jakaś ceweczka. Nawet kartę katalogową od niego znalazłem po oznaczeniu, ale amba wcięła :(

Pozdrawiam
M.

tisher - 19 Październik 2011, 07:59

kodi:
Hmm żadne opracowania ogólnodostępne nie potwierdzają aż 50% różnicy w ilości docierającej energii.
Zresztą trzeba rozróżnić maksymalną ilość energii docierającej do powierzchni ziemi, która dla całej Polski jest bardzo podobna od innej liczby - średniej ilość rocznej energii, która zależy od średniego nasłonecznienia w skali roku. A to już tak jak wspomniałeś, dla gdańska to te 600-800 ale kWh/rok, a dla Lublina 1200kWh/rok (i zależy to nie od ilości docierającej energii ale ilości dni pochmurnych) :)
http://re.jrc.ec.europa.eu/pvgis/apps4/pvest.php
No i też mam te ogniwa dostępne na Allegro po 6.5zł

A wracając do czujnika - w mojej lampce solarnej jest jakiś scalak, niestety ma zdrapane oznaczenia.... :/

Marcia82 - 20 Czerwiec 2014, 15:21

Interesują mnie ostatnio lampy ogrodowe solarne ze względu na adaptację mojego nowego ogrodu. Powiedzcie mi czy warto kupować jakieś lampy solarne w sklepach internetowych, takie ze średniej półki? Jeśli tak to co moglibyście polecić i dlaczego? :)

Dziękuję z góry za pomoc.

pegasus_sis - 20 Czerwiec 2014, 16:48

Philips ma w ofercie serię DUSK, znajomy ma jedną sztukę :mrgreen:

http://www.philips.pl/c/w...-178098716/prd/

kubaswiatelka - 20 Czerwiec 2014, 20:43

Nie kupił bym jej ze względu na nazwę DUSK. Kojarzy mi się z TUSK. A tusk kojarzy się źle :P
skaktus - 20 Czerwiec 2014, 22:40

kubaswiatelka napisał/a:
Nie kupił bym jej ze względu na nazwę DUSK. Kojarzy mi się z TUSK. A tusk kojarzy się źle :P


Jak bym słyszał gimbazę. Fakt, nie warto kupować dobrego produktu bo mam skojarzenia.

kubaswiatelka - 21 Czerwiec 2014, 08:20

Oj skaktus Ty to taki poważny. Może trochę dystansu do życia? :)

[ Dodano: 21 Czerwiec 2014, 13:28 ]
kubaswiatelka napisał/a:
Oj skaktus Ty to taki poważny. Może trochę dystansu do życia? :)


Swoją drogą skaktus. Nie wydaje Ci się cena trochę kosmiczna? Ładna może i jest aczkolwiek to kwestia gustu no ale wydać 350zł za jedną lampę z diodą 1W. Hmmm. Ja bym w to nie wszedł.

piotrmak - 25 Sierpień 2014, 14:27

Witam, jestem tu nowy :) przeczytałem wątek, ale jestem zmieszany...to w koncu solarne lampy ogrodowe świecą słabo czy mocno? bo nie chciałby zbankrutować na prądzie a z drugiej strony chciałbym intensywne oświetlenie w ogrodzie.
skaktus - 25 Sierpień 2014, 15:55

Te po 5 - 10 zł świecą słabiej niż światła postojowe w aucie.
Pyra - 25 Sierpień 2014, 17:53

Witam
skaktus napisał/a:
Te po 5 - 10 zł świecą słabiej niż światła postojowe w aucie.

... i to w gęstej mgle...
Pozdrawiam

pegasus_sis - 25 Sierpień 2014, 19:26

Lampki solarne są dla ozdoby, one nie mają oświetlać. Te najtańsze w dodatku nie mają baterii słonecznej, może 3 malutkie układziki zalane da picu (widać patrząc z góry na ogniwo). Czyli świecą aż padnie bateria :D Powyżej podałem firmowe modele które coś tam oświetlą, ale pomimo kilkuset zł za sztukę nie dadzą rady jako "intensywne oświetlenie"
skaktus - 26 Sierpień 2014, 15:20

Kupowałem najróżniejsze solarne lampy, najtańsze po 1 zł w pakietach po 5 sztuk i każda miała prawdziwe panele słoneczne...
zrazik - 26 Sierpień 2014, 18:50

potwierdzam, najtańsze mają zalane 3 paseczki ogniw, ale prąd one dają, przynajmniej do sterowania zmierzchowego (wył zał diodę)

ale do tych najtańszych i najmniejszych mieszczą się tylko płaskie bateryjki zegarkowe MR(cośtam) z których diodka poświeci max 2h po naładowaniu ogniwkiem

skaktus - 26 Sierpień 2014, 22:47

Nie wiem gdzie wy kupujecie te lampki, ale ja kupowałem w markecie z UK na literę T i mimo niskiej ceny dostałem akumulator AAA o super pojemności około 400 mA + ogniwo które faktycznie je ładuje i pozwala świecić te 5 - 6 godzin. OCzywiście mówimy o słońcu, bo w pochmurny dzień to wiecie...
modelarz - 27 Sierpień 2014, 10:13

No właśnie, nie wiem co to musiały być za lampki.
Bo też miałem sporo różnych najtańszych lampek. I zawsze było sprawne ogniwo słoneczne, prosty układ z diodą i akumulator AA 600 mAh.
Takie lampki nadają się jedynie jako dekoracja, bo światła to one dużo nie dają. Ale do oświetlenia jakiejś ścieżki jeszcze powinny się nadać.

rafalzaq - 27 Sierpień 2014, 16:36

Mam kilka takich na balkonie. Kilka też rozebrałem bo nagle przestały działać. To jest tylko do celów dekoracyjnych. Jedną białą diodą 5 mm zbyt dużo się nie oświetli. W każdej takiej lampce jest akumulatorek AA (nie wiem jaki dokładnie ale pewnie jakiś najtańszy), ogniwo słoneczne i jakaś prosta elektronika.

Ciekawa sprawa z tymi lampkami, które nagle przestały działać. Między przewodami wychodzącymi z ogniwa nie było żadnego napięcia, mimo że ogniwo było oświetlane przez dość mocną lampkę biurkową. Po odlutowaniu przewodów ogniwo ożyło. Po przylutowaniu wszystko zaczęło działać jak wcześniej. Elektronika nie miała żadnych zwarć i na zimne luty też to nie wyglądało. Tak się zdarzyło w kilku lampkach z różnymi ogniwami, więc to nie jest jakaś kwestia wadliwej partii. Ktoś potrafi wytłumaczyć ten fenomen?

skaktus - 27 Sierpień 2014, 17:39

OGniwa często są lutowane ołowiem ;)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group