www.swiatelka.pl
...czyli forum miłośników światełek... ;-)

...różności... - Rower elektryczny - alternatywny środek transportu ;)

tisher - 18-06-2012, 12:03
Temat postu: Rower elektryczny - alternatywny środek transportu ;)
Hejka, skoro i tak większość z Was wozi w rowerze po 20Ah zasilania dla lampek...
Wiem, że większość osób nie wie, że takie coś istnieje, ale na pewno chętnie się dowie.
Można bardzo łatwo przerobić sobie swój rower na napęd elektryczny. Dokładamy silnik, akumulatory i baterie i jazda. Parametry/osiągi/zasięg jest zależny od wybranych elementów, użytych sposobów i zastosowanych rozwiązań, ale ogólnie. Rower ma normalną manetkę jak w motocyklu lub skuterze (choć wygodniejsza jest tzw "kciukowa").

Zalety:
- prostota wykonania w jedno popołudnie
- ogromna mobilność takiego roweru
- dynamika jazdy - nawet do 70km/h :P (zależy od zastosowanych elementów)
- zasięg nawet do 50km (zależy od wybranych akumulatorów)
- tylko ~1zł/100km jazdy

Zaletą budowy własnego roweru elektrycznego względem zakupu już gotowego jest:
- możliwość jazdy na samym silniku (tak jak na motocyklu)
- mamy całkowity wpływ na finalne osiągi
- cena nawet 3x niższa przy takich samych parametrach jazdy.

Polecam szczególnie do załatwiania spraw na mieście i do dojazdów do pracy - przy 6zł/l benzyny i ropy - taki rower potrafi cały zwrócić się w pół roku.

Jako przykład:

Prędkość maksymalna - 65km/h
Zasięg przy pełnej prędkości ~35km (z aku 15Ah)
Zasięg przy prędkości ~30km bez pedałowania: 70km (z aku 15Ah)
Zasięg ze wspomaganiem pedałowania - ~150 km przy 30km/h (z aku 15Ah)
Zasilanie: 60V 15Ah LiPo 16s3p





Polecam się zainteresować tematem, bo warto :)

pier - 18-06-2012, 12:31

Jak ładujesz taki pakiet :shock: ?
tisher - 18-06-2012, 12:44

Normalnie, Accucell 8 z balanserem.
Rozpinam pakiet z 16s1p na 4s4p i wszystko ładuję równolegle. No prościej się już nie da :P

tOmki - 18-06-2012, 15:48

Motyla noga, ale te 4 pakiety to kosztują ok. 500 -1000zl (nie widać prądu rozładowania na zdjęciu).
To ja już wolę pedałować :mrgreen:

tisher - 18-06-2012, 16:01

Kolego, 4 pakiety kosztowały 270zł + przesyłka :) (jak się kupuje w kilka osób to wysyłka jest tania)
LINK do sklepu
Zresztą zawsze można użyć aku żelowe albo 18650, są za parę zł/szt na allegro.

DNF - 18-06-2012, 16:07

Z tego co widzę, to masz kupny 500W montowany w piastę. Gdzie i w jakiej cenie się zaopatrzyłeś w niego?
Fajne są takie silniki, ale kiedyś jak się za nimi rozglądałem to ceny powalały. Teraz nie bardzo się orientuję :)
Pozdrawiam

tisher - 18-06-2012, 16:48

silnik http://nexun.pl/sklep/sil...h2806-10x6.html
sterownik 1500W 60V http://nexun.pl/sklep/38-sterowniki-kontrolery
baterie - 4x 14.4V/5Ah (w sumie 60V 5Ah) - ~270zł (link)
ładowarka - ~65zł (link)
wolnobieg 9 rzędowy nakręcany, bezpieczniki, przewody, sakwa - 100zł

cudny - 18-06-2012, 16:53

1200zł, da się przeżyć...

tisher, naprawdę wyciągasz na tym 65km/h????

DNF - 18-06-2012, 16:55

Dzięki bardzo. W pierwszym temacie pisałeś o 10Ah :wink:
upek - 18-06-2012, 17:22

Jakim cudem zapłaciłeś za te akumulatory 270zł?

22*4=88$
wysyłka=30$
razem:118$

Zakładając optymistycznie 3,3zł/USD wychodzi 389zł, + podatek 23%= 478zł

Coś źle liczę czy masz jakieś mega rabaty u Chińczyków?

tisher - 18-06-2012, 17:41

DNF
Po prostu na stałe mam 5Ah bo to mi wystarcza na dojazdy do pracy i powroty i jeszcze na masę spraw, które codziennie muszę służbowo załatwiać na mieście.

Upek.
Ja nie piszę ile Ty zapłacisz, tylko ile ja zapłaciłem, kurs się zmienia to i ceny się trochę zmieniają.
W lutym-marcu miałem kurs ~3.15 i cenę 21$/szt (->>>>>>> http://rc-buddy.com/buddyprice.php ) więc wyszło mi jakieś 270 + przesyłka, którą jak wspominałem najlepiej rozdzielić na wspólny zakup ze znajomym. Zresztą co za różnica 50zł w tą czy w tamtą stronę - i tak 300% taniej niż u nas.
Dolar teraz dość drogi, to oczywiste, ale kto by się chciał zainteresować to widzi, że kurs spada codziennie.

Aha, i chyba nigdy nie kupowałeś w tym sklepie.? Tak więc podpowiem - sam deklarujesz wartość przesyłki co zmniejsza ryzyko należności celnych znacznie (1 na 10 w moim przypadku).

cudny:
tak, maksymalnie 62-65km/h
do 55km/h rozpędza się w 5-6 sek (szybciej, niż większość skuterów) ale takim sprzętem szybko się nie jeździ bo strach już, a poza tym im wolniej jedziesz tym dalej zajedziesz (opory powietrza i takie tam)

cudny - 18-06-2012, 20:12

I tak nie wierzę, że rozbujasz ten rower nawet do 60km/h na prostej drodze z normalnym człowiekiem "na pokładzie".
Perszing1800 - 18-06-2012, 20:55

Licznik na rowerze jest,krótki filmik z jazdy i sprawa wyjaśniona,no chyba że źle skalibrowany;).
tisher - 18-06-2012, 21:17

Udowadniać czegoś tam nie ma potrzeby. Będziesz kalkulować projekt wybierając odpowiednie komponenty to użyjesz noty z danymi technicznymi, są wykresy RPM/Volty, średnice kół itp itd. Nie ma żadnej niewiadomej. Można przewidzieć z dokładnością bardzo dużą w jakich warunkach jak się pojedzie. Sprzedawca konkretnego silnika z powyższego projektu ładnie opisuje parametry pracy w przedziale 36-80km/h.
A to, że nie chce się zerknąć, no cóż :)
Poza tym nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie robić fotki licznika trzymając jedną ręką kierownicę przy takiej szybkości. Nie dość, że to niebezpieczne, to jeszcze, z tego co widzę 'licznik zapewne będzie rozstrojony'... :roll:

cudny - 18-06-2012, 21:41

Wiecie dlaczego nie wierzę? Bo fotka licznika jest zrobiona gdy rower stoi w miejscu. Ma zapewne podniesione koło tylne. Skoro maksymalna prędkość wynosi 65km/h i to ta prędkość widnieje na liczniku, w momencie gdy rower stoi w miejscu, to przy obciążeniu spadnie do maaaksymalnie 35km/h. Takie jest moje zdanie. Nie mówię, że mam rację, ale "tak mi się wydaje" :) Gdybyś zmierzył prędkość koła skutera, który normalnie pod obciążeniem ciągnie te 50km/h to by wyszło 90km/h :P Tylko, że skutery mają zapewne pomiar prędkości na przednim kole.
tisher - 18-06-2012, 21:46

Kolego mój Ty drogi, ten licznik ze zdjęcia to WOLTOMIERZ panelowy pokazujący aktualne napięcie na akumulatorach, a nie szybkość :twisted:
A obudowa z woltomierzem to manetka "kciukowa" do przyśpieszania.

cudny - 18-06-2012, 21:56

Aaaaa to przepraszam :D Zwracam honor :)
Perszing1800 - 18-06-2012, 22:12

A mi chodziło o to co jest po prawej stronie kierownicy na pierwszym zdjęciu;)Nie żebym nie wierzył heh po prostu chciałem rozwiać wątpliwości i już prostym sposobem.Sam przymierzałem się nawet do roweru elektrycznego ale funduszy brak.A co do filmowania to można na różne sposoby zamontować aparat/telefon żeby mieć wolne obie ręce.Co złego to nie ja;)
Ale gafa-oczywiście chodziło mi o lewą stronę kierownicy;)

greg - 18-06-2012, 22:24

Perszing1800 napisał/a:
A mi chodziło o to co jest po prawej stronie kierownicy na pierwszym zdjęciu;)

Po tej drugiej prawej znaczy? ;)

tisher - 19-06-2012, 09:58

Masz Perszing:
Rezerwa mocy jeszcze była, ale brakło odwagi na szybszą jazdę bez trzymanki.

Zobacz na YouTube

greg - 19-06-2012, 10:06

Było coś widać, choć chwilami wyglądało to jak groźna kolizja drogowa :mrgreen:
Perszing1800 - 19-06-2012, 11:19

Teraz wyszło że to ja jestem niedowiarek;)A wcale nie,no ale teraz każdy widząc film nie będzie miał żadnych wątpliwości,powiedz mi jeszcze jak ten silnik zachowuje się pod obciążeniem,jakaś stroma górka czy coś aha i jak z przepisami drogowymi,miałeś styczność z policją na nim bo chyba ale tego nie jestem pewien 500W polskie przepisy nie pozwalają.
wkliw - 19-06-2012, 11:28

Ja miałem kiedyś inny pomysł na takie jeździdełko, może nawet kiedyś postaram się go zrealizować.
Myślałem o zbudowaniu od podstaw bardziej motocykla niż roweru z baterią akumulatorów w środkowej części ramy gdzie normalnie znajduje sie silnik a silniki elektryczne umiescić w kołach. Silnik typu BLDC z przekładniami planetarnymi np 500 lub 800W. Kiedyś nawet chciałem machnąć taki projekt teoretycznie ale brakło mi czasu i danych silników. Może którejś zimy do tego wrócę.

tisher - 19-06-2012, 11:58

Perszng:
W przypadku projektu powyższego - wzniesienia nie zmieniają dynamiki jazdy ani prędkości maksymalnej. Pod bardzo duże górki prędkość maksymalna jest stała - około 55km/h

Oczywiście, że przepisy nie przewidują montażu silnika powyżej 250W w rowerze. Skoro masz taki projekt - jesteś tego doskonale świadomy. Znajomy z komendy ładnie mi to podsumował: "Nie przekraczaj szybkości, nie szalej, a nikt się tobą interesować nie będzie". Tyle mam w temacie.

Prywatne powiem, że mijając patrol po prostu zaczynam pedałować :)

Tomeqp - 19-06-2012, 12:48

Do ideału brakuje chyba tylko hamulca odzyskowego. :twisted: Myślę, że samo odzyskanie energii nie byłoby wielkim problemem, tylko nie wiadomo co później z nią zrobić. Nie chce mi się tego teraz liczyć (wakacje :lol: ), ale zysk energii przy hamowaniu chyba wielokrotnie by przewyższał możliwość jej przyjęcia przez akumulator. Ewentualnie hamulec elektrodynamiczny "bez odzysku". Zimą by podgrzewało kierownicę albo akumulator, to też jakiś zysk. Tak wiem, jestem walnięty na punkcie nieużywania hamulców ciernych.

PS: Na filmie w 0:14 zrobiłeś beczkę? :mrgreen:

tisher - 19-06-2012, 13:51

Praktycznie każdy sterownik (ten z projektu także) ma możliwość połączania hamulców ze stycznikiem, dzięki temu można hamować magnetycznie, a energia przekazywana jest do aku (te z projektu mają maksymalny prąd ładowania 25A).
Problem tylko ten, że energii ze zwrotu jest 1%, słownie: JEDEN PROCENT względem energii zużywanej. Co innego, że takie hamulce są bardzo skuteczne i zatrzymują rowerzystę bardzo szybko, choć działają tylko w 2 stanach: 0% i 100%).

Dodatkowe opcje sterownika to:
- tempomat
- hamulce magnetyczne/odzysk energii/odcinanie zasilania przy hamowaniu
- stacyjka
- system alarmowy z blokowaniem silnika
- odcinanie zasilana przy spadku napięcia poniżej pewnej granicy (52V - 3.24V/celę)

cudny - 19-06-2012, 19:56

tisher, dzięki za filmik, rzeczywiście ładnie tym można "pocinać" :) Fajna sprawa.

Co do hamowania to nie przesadzajmy, wystarczy po prostu jeździć ekonomicznie :)

A jak wygląda sprawa luzu w takim rowerze? Gdy nie dodajesz w ogóle gazu to silnik hamuje rower, czy działa to tak samo jak w normalnym rowerze?

tisher - 19-06-2012, 20:14

To jest silnik bez przekładni, więc nie wysprzęgla się i na jałowym biegu robi opór. Ale jest on na tyle mały, że nie zwraca się na to uwagi. Bardziej przeszkadza waga roweru (22kg) do której trzeba się po prostu przyzwyczaić chcąc pedałować. No ale mając silnik - po równym i z górki jedziesz normalnie - ale pod górkę sobie pomagasz, więc oporów się nie wyczuwa, a waga nie gra roli ;)
cudny - 19-06-2012, 21:09

Zrób pomiar ile kilometrów przejedziesz jadąc np. "na trasie" z prędkością 25-30km/h :)

Zawsze można dorzucić drugie tyle akumulatorów i dopiero robi się ciekawie ;)

Kilka lat temu... a ze 7 będzie miałem okazje przejechać się na fabrycznym rowerze elektrycznym. Bardzo wtedy byłem zdziwiony siłą, nie szło w miejscu go utrzymać. Miał silnik z boku koła dość płaski, ale z przekładnią. Akumulator wielkości takiego samochodowego, tyle, że żelowy na kierownicy z przodu wisiał.

Niestety jeździł dość wolno, nie miał licznika, ale ja wiem... no z 20km/h max.

bandit - 20-06-2012, 09:10

Tak dla ciekawych tematu to już od dawna takie rowerki są na rynku a i kolega z Australi wyslal mi link do swojego nowego "roweru".

http://www.stealthelectricbikes.com.au/bomber.html

To już w prawdzie wyższa szkoła ale idea taka sama :)

http://www.youtube.com/wa...feature=related

Mam w planach zrobić coś podobnego z fulla. Może nie będzie tak mocny i szybki jak ten do kupienia ale poszaleć będzie można i chcę również tak zabudować ramę. Jak będzie mało funduszy to z cienkim płyt z aluminium albo pójdę na całość i zrobię projekt zabudowy z carbonu :twisted:

krzycho_ - 20-06-2012, 12:47

Projekt rewelka :mrgreen:

tisher , powiedz jeszcze jak z trakcją na mokrym bo ten silnik ma spory moment .

bandit - 20-06-2012, 14:27

Można pójść o krok dalej :D
http://www.youtube.com/wa...&feature=fvwrel

krzysiek33 - 20-06-2012, 15:05

Świetna sprawa!!!
Nie wiem co dzieje się z ludźmi, ale jeżeli ktoś mi mówi, że zbudował rower elektryczny i jeździ na nim 65km/h to nie widzę powodu by mu nie wierzyć. Trzeba filmy nagrywać, żeby udowodnić. Ciekawe swoją drogą, jakby twórca roweru nie miał czym nagrać...rozkręciło by się wtedy na dobre...

ProLight - 20-06-2012, 15:14

Krzysiek tak to już u nas niestety jest ;)

Taki rower fajna sprawa sam bym taki chciał mieć, może by tak powolutku odkładać.

Bandit szalejesz, nie jeden z nas miałby problem z uzbieraniem kaski na "zwykłą" wersję a co dopiero na takie wynalazki jak pokazujesz.
Co nie zmienia faktu że fajne projekty.

tisher - 20-06-2012, 16:58

krzycho123 napisał/a:
Projekt rewelka :mrgreen:

tisher , powiedz jeszcze jak z trakcją na mokrym bo ten silnik ma spory moment .


Silnik z projektu ma ogromny moment, ale.... ale powyżej 20km/h, zatem trzeba zapomnieć o startowaniu z piskiem opon, nawet na szutrze.
Trzeba jeździć ostrożnie, z wyobraźnią. Wieksza prędkość to dłuższy dystans hamowania, większe łuki zakrętów itp. Więc to jest głównym ryzykiem jazdy po śliskiej nawierzchni.

Dane poglądowe...
Ile energii potrzebujecie, aby jechać po prostej bez wiatru ze stałą prędkością (pomiar wykonałem na powyższym projekcie) na wskazanym silniku - inne silniki raczej będą mieć podobne pory mocy.
20km/h - >200 - 300W
25km/h - 300 - 400W
35km/h - 400 - 500W
40km/h - 500 - 800W
50km/h - 800 - 1200W
55km/h - 1200 - 1700W
60km/h - 1700 - 2800W
na maxa - 2800 - 3400W

z górki na maxa - 1000-1400W
pod górkę na maxa - 3000-3600W

Jak widać, najbardziej opłaca się jeździć powoli.

bandit - 20-06-2012, 21:26

Bandit szalejesz, nie jeden z nas miałby problem z uzbieraniem kaski na "zwykłą" wersję a co dopiero na takie wynalazki jak pokazujesz.
Co nie zmienia faktu że fajne projekty.[/quote]

Heh sory ale od dawna sie nimi interesuję i już "przywykłem" do ich ceny.
To tak jak miałem na początku z latarkami heh . Wydawało mi się że nigdy nie dam więcej niż 400-500 zł za latarkę jak można mieć za 30zl i po co komu taka fajna heh ;p

Ja to postrzegam jako zamiennik skutera bo motoru to przesada więc cena nagle nie jest aż taka oszałamiająca ;)

Pykacz . - 05-07-2012, 21:42

Tisher jak miło powitać bratnią duszę . ;) Jakoś tak w maju znalazłem ten wątek http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?t=1360 . To tez Ty prawda ? Ale już wcześniej nosiłem się z zamiarem zrobienia sobie takiego roweru. A silnik właśnie odebrałem dzisiaj (taki zestaw na 48V tylko brak baterii i ładowarki ).
Czy mogę liczyć na Twoją pomoc w poskładaniu tego do kupy ? No i doradztwo w kwestii kontrolera i baterii też by się przydało bo w tej materii jestem noga choć trochę już poczytałem i co nieco wiem . Chodzi głównie o to byś doradził w co się nie warto pakować lub na co się zdecydować .
Na początek powiem że mam akumulatorki NCR18650A Panasonic w ilości około 16-tu ( być może będę mógł zdobyć jeszcze więcej ) . Mając to na uwadze warto budować baterię z tego (nie potrzebuję więcej niż 5Ah pojemności ) ? Czy kupić takie jak Ty masz ?

krudnik - 06-07-2012, 00:23

krzysiek33 napisał/a:
Świetna sprawa!!!
Nie wiem co dzieje się z ludźmi, ale jeżeli ktoś mi mówi, że zbudował rower elektryczny i jeździ na nim 65km/h to nie widzę powodu by mu nie wierzyć. Trzeba filmy nagrywać, żeby udowodnić. Ciekawe swoją drogą, jakby twórca roweru nie miał czym nagrać...rozkręciło by się wtedy na dobre...


Ale ile przejedzie z taką szybkością? Akumulatory modelarskie można rozładować w 2-3 minuty (prąd 20-30C) bez specjalnego uszczerbku dla ich trwałości. Przykładowo posiadam pakiet 3S (11.4V) o pojemności 8Ah. Waży około 600g. Maksymalny ciągły prąd rozładowania to 240A, a chwilowo można przekroczyć 300A. Co daje 3kW. Tyle, że wystarczy na jednorazowe rozpędzenie roweru.

tisher - 06-07-2012, 16:04

Ja na 5Ah pojemności przejeżdżam ponad 30km z prędkością 30km/h lub 10-12 km z prędkością ponad 60... to aż nadto co mi potrzeba.
Przejechałem już ponad 1000km w 2,5miesiąca i mam amortyzację inwestycji w tym czasie na poziomie ponad 35%, co jest wynikiem genialnym.
NIC więcej nie potrzebuję :)

Pykacz:
Wszystkie komponenty + wycena zawarte są w tym lub tamtym wątku, łącznie z linkami i opisami tychże elementów.

tery - 07-07-2012, 10:26

Super sprawa,ogólnie rzecz biorąc to jest przyszłość,volvo już od dawna próbuje na prototypach silniki elektryczne w piastach,problemem jest masa nieresorowalna i wibracje przenoszone bezpośrednio na silnik,co skraca jego trwałość.Ale zalet jest dużo więcej...
kodi - 07-07-2012, 11:36

Flightlink 5 lat temu zrobił silniki do samochodów montowane w kołach z gwarancją przebiegu 1 mln km... Więc można. Fakt, że jeden kosztował wtedy ciut ponad 5kE :(
Tomeqp - 07-07-2012, 12:43

A powiedzcie mi jakie to są silniki w tych rowerach? Prądu stałego, czy przemiennego? W takim układzie kontroler byłby jednocześnie falownikiem. Chyba w przyszłym roku (oby) uczynię coś w kierunku elektrycznego roweru. Silniki prądu stałego byłyby nieco wygodniejsze dla mnie. Montując takie dwa, zasilane kilkoma pakietami można chyba odpuścić sobie kontroler. Łączenie silników i akumulatorów w kombinacjach szeregowo/równolegle powinno dać wystarczająco dużo pozycji jazdy.

PS: Tylko zamiast manetki kciukowej byłby nastawnik jazdy z krzywkami na wale. :mrgreen:

tisher - 07-07-2012, 12:59

Taka wajcha jak w lokomotywie ;)
Są różne silniki, wplatane w koło to tylko jedna z opcji.
Ale zazwyczaj są tylko prądu stałego bezszczotkowe (wplatane) lub zwykłe (pod ramę).

Tomeqp - 07-07-2012, 13:07

Czyli można zasilać taki silnik jak Twój bezpośrednio z akumulatora (teoretycznie)?
tisher - 07-07-2012, 13:17

Nie, to jest 3 fazowy silnik z hallami, najpopularniejszy typ montowany w rowerach.
Sterownik jest koniecznie potrzebny.

Pyra - 08-07-2012, 03:34

Witam
tisher napisał/a:
Nie, to jest 3 fazowy silnik z hallami,

Ja bym raczej powiedział, że jest to bezszczotkowy silnik prądu stałego. A czy wykorzystuje czujniki Halla czy indukcję w wolnym uzwojeniu, to już kwestia sterownika.

Pozdrawiam

tOmki - 18-07-2012, 08:18

Świeży projekt na elektrodzie - to dopiero monstrum:
http://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2340044.html

qqrydza - 20-07-2012, 20:40

polecam zajrzeć na stronke:
http://roweryznapedem.npx.pl

i zobaczyć elektryczny rower Giant o mocy 6,5kW (!), skrzynia biegów sterowana serwem, to dopiero Monstrum :grin:

tisher - 30-01-2014, 20:11

Garść informacji po 2 sezonach użytkowania.

Electra A2, bajk z 1 postu, po przejechaniu około 5000km (sezon 2012) został rozebrany, a elektryka przełożona do docelowego roweru złożonego z myślą o napędzie (projekt Electra A6). Zwiększyłem pojemność akumulatorów z 5Ah do 15Ah (LiPo 16s3p) co pozwoliło zwiększyć zasięg do około 85km. Prędkość maksymalna nie uległa zmianie, nadal jest to około 65km/h.



W nowej odsłonie bajk ma przejechane ponad 7000km (sezon 2013 czyli dojazdy do pracy + zabawa w terenie).
Najlepszą innowacją było zrobienie twardej skrzyneczki w trójkącie ramy do przewożenia elektryki. Polecam takie coś, praktyka mówi, że taka skrzyneczka z laminatu jest niezastąpiona.
Rower wykazuje się zadowalającymi parametrami, a dzięki braku elementów ruchomych jest do tej chwili całkowicie bezawaryjny, wygodny w obsłudze, zwinny i lekki.
Akumulatory nie rozczarowują (pakiety Turnigy 4s 5Ah) i wykazują się bardzo dobrymi parametrami, ich pojemność po około 400 cyklach to nadal ponad 95% pojemności. Na pewno dużą zasługę ma połączenie w 3p dzięki czemu prądy przypadające na 1 pakiet nie przekraczają śmiesznych 20A oraz zwyczajowe rozładowywanie ich tylko do 3.4V na celę.

Dzięki lekkim akumulatorom udało się zachować wagę pojazdu poniżej 30kg. Amortyzator powietrzno olejowy suntour raidon air rl, mimo iż pracuje w warunkach bardzo znacznie przekraczających normalne warunki użytkowe - sprawuje się idealnie. Całkowite 0 luzów.

Bajk dobrze zachowuje się w terenie, pozwala poczuć dreszczyk emocji.

http://www.youtube.com/watch?v=GRPXq0EbdW8

Pozdrawiam zelektryfikowanych światełkowców! :)

Pykacz . - 30-01-2014, 21:12

:mrgreen: <okok>
Borsuczy - 31-01-2014, 01:33

Witaj zacny rowerzysto. :mrgreen: Jako pierdzikółko transportowe jest toto idealne, ale co do tego dreszczyku...Przecież w tych że tak powiem emocjonalnych jazdach chodzi o te połączenie zmęczenia, tego rytmicznego pochylania roweru na boki w trakcie pedałowania i różne takie, co w połączeniu daje mocny zastrzyk adrenaliny. Ja na swoim prostym Krossie Hexagonie X2 nie miałem żadnej elektroniki oprócz licznika i skakałem na nim, fikałem, aż mi tylna oś na pół pękła... Elektroniczniczny rower wyczynowy, to dla mnie jak żółw wyścigowy, po prostu jedno przeczy drugiemu. :mrgreen:
Rysiu. - 31-01-2014, 01:46

Fajna sprawa z tym silnikiem zwłaszcza pod górkę, ale jakoś mnie nie przekonuje jazda w terenie bez pedałowania, to takie trochę oszustwo :P

Jak jest z odpornością na wilgoć i wodę bo na filmiku widzę że omijasz każdą kałuże jak tylko się da?


tisher napisał/a:
a dzięki braku elementów ruchomych

Co masz na myśli? Bo przecież w rowerze jest dużo elementów ruchomych ;)

mantech - 31-01-2014, 09:25

Rysiu. napisał/a:
Jak jest z odpornością na wilgoć i wodę bo na filmiku widzę że omijasz każdą kałuże jak tylko się da?

Rysiu.,to tak jak z psią kupą, jak widzisz to celowo w nią nie wdepniesz :mrgreen:

P.S. Ja już kilka lat na rowerze(zwykłym),okrągły rok,sezonu nie kończę i nie zaczynam :) sezon trwaaaaaa

Pozdrawiam

max4max - 31-01-2014, 09:43

Rysiu. napisał/a:
Jak jest z odpornością na wilgoć i wodę bo na filmiku widzę że omijasz każdą kałuże jak tylko się da?
mantech napisał/a:
Rysiu.,to tak jak z psią kupą, jak widzisz to celowo w nią nie wdepniesz :mrgreen:


Ja bym dodał, że chodzi bardziej o ubranko rowerzysty :mrgreen: bo bik bez błotniczków, a tego w sezonie jesienno-zimowym ja nie widzę , a jeżdżę też okrągły rok :)

Pykacz . - 31-01-2014, 10:27

Ja to raczej widzę tak . Kolega jest poważnym , dorosłym ludkiem i nawet jeśli by miał błotniki to i tak by kałuże omijał tak jak większość normalnych , dorosłych ludzi . Bo po co sobie robić dodatkowej roboty , kosztów i straty czasu bezsensownej . Życie jest za krótkie by je marnować bez sensu . Dzieci to mają w "pip" czasu to sobie mogą pozwolić na beztroskie włażenie do każdej kałuży .Dorośli rzadko kiedy mają taki komfort. Tak ja to widzę .
Borsuczy - 31-01-2014, 10:48

"Życie, to nie bajka, a prawdziwa męskość objawia się kałużofobią" ~Pykacz . :lol:
artur_n - 31-01-2014, 10:51

Borsuczy napisał/a:
"Życie, to nie bajka, a prawdziwa męskość objawia się kałużofobią" ~Pykacz .

Nie rozumiem twojej "ironi". Ty jak jedziesz rowerem to celujesz w każdą kałużę, która napotkasz na drodze?

mantech - 31-01-2014, 10:58

Czołem,

A najciekawsze jest to ,że tisher zrobił super sprzęt, a my tu rozmawiamy o wjeżdzaniu w kałuże :!: :?: Trochę powagi koledzy :)

Jeszcze tylko dodam ,że 2 lata temu przeciąłem dwie gumy w takiej kałuży(denko zbitej butelki)

tisher - 31-01-2014, 10:59

Koledzy. Błoto na twarzy, ciuchach i wszystkim dookoła, mimo, że emocjonujące - nie każdemu musi się podobać. Szczególnie, że rower nie jest przeznaczony do AŻ tak ciężkich przepraw (to jest hardtail :wink: ).

Poza tym nie wymieniliście najważniejszego powodu, dla którego tak się nie powinno robić.
Jeśli nie znasz dziury to nie wiesz co w niej jest. Zaraz pod brudną wodą może być kłoda, kamienie, dziura. Najazd na takie coś skończy się tragicznie.

Warto? No właśnie...

Kiedyś już najechałem na kłodę przy 50km/h... Leśnicy ją wkopali w poprzek szlaku żeby odprowadzać wodę. To leczy z niepotrzebnego ryzyka na przyszłość :razz:

artur_n - 31-01-2014, 11:11

tisher napisał/a:
Koledzy. Błoto na twarzy, ciuchach i wszystkim dookoła, mimo, że emocjonujące - nie każdemu musi się podobać.

I tego się trzymajmy.

Co do roweru to rewelacja jak dla mnie. Kiedyś chorowałem na taki elektryczny rower ale patrząc na ceny szybko się wyleczyłem.

Borsuczy - 31-01-2014, 12:26

artur_n napisał/a:
Borsuczy napisał/a:
"Życie, to nie bajka, a prawdziwa męskość objawia się kałużofobią" ~Pykacz .

Nie rozumiem twojej "ironi". Ty jak jedziesz rowerem to celujesz w każdą kałużę, która napotkasz na drodze?

To tak jakbyś chciał mieć super jasną latarkę na tyle słabą, żeby nie oślepiała. Jest w tym sens? No właśnie... Nie ma emocji bez ryzyka, że się tak wyrażę. :mrgreen:

marmez - 31-01-2014, 12:40

Rewelacja taki rower!

Ja ostaniu rowerem mało jeżdżę :cry: , do pracy mam 5,5km, ale w bloku obok mieszka kolega, z którym pracuję i on jeździ autem, to się dorzucam i jeździmy razem. Gdy on miał urlop to jeździłem rowerem. Do pracy mam z górki prawie cały czas (z 15 minut przy lekkim pedałowaniu). Po ok 9,5h pracy (praca fizyczna, często ciężka, męcząca) wracałem z 40 minut - co najmniej, masakra. Największą górkę mam przed samym blokiem, i potem pieszo na 4 (jak 5) piętro... Oj bardzo mi wtedy czegoś takiego brakowało. I jeszcze mało oszczędzałem, bo taki zmachany to przed ostatnią górką do sklepu po słodką maślankę wstępowałem, bo się powstrzymać nie mogłem ;)

Taki rower przy takich górkach (Szczecin-Żelechowa/Warszewo), to było by wspaniale mieć :)

tisher, podawałeś, że odzyskiwanie energii przy hamowaniu to 1% tylko, tylko nie wiem dokładnie czego. Sprawność odzyskiwania 1%? Czy przy jeżdżeniu po płaskim to z takiego hamowania można tylko o 1% wydłużyć zasięg? Powiedzmy, że mówię o zasięgu przy prędkościach 20-30 km/h, bo wiadomo, ze przy wyższych to pewno leci na łeb na szyję ze względu na opory (powietrza). Zresztą teraz rozmyślam o jeżdżeniu po mieście, gdzie trudno się bardziej rozpędzać, bo nie dość, że ciągle skrzyżowania, to trochę niebezpieczne to się robi.

Czy naprawdę mając w mieście górki, zjeżdżając z których TRZEBA hamować, to odzyskując energię przy tym hamowaniu nie wydłużyło by się zasięgu więcej niż 1%?

Rozumiem, że gdy jeździmy sobie w terenie to się prawie nie hamuje, ale w górkowatym mieście, gdzie albo wspomniane górki, albo "czerwone" co kawałek, to naprawdę nic więcej się nie da odzyskać?

Nie wiem w czym sęk, czy w kiepskiej sprawności silnika=układu-sterowania w tej roli, czy po prostu, że normalnie się tak mało hamuje (co rozumiem).

Jeszcze jedno pytanie, czy przy takim sterowniku jak masz dało by się regulować siłę hamowania (z odzyskiwaniem energii..?)? Czy jak hamulec górski w staych ciężarówkach, albo 1 albo 0.

Pozytywnie zazdroszczę takiego roweru i takich tras (w sensie dostępnych, jak i przejeżdżanych).

Pozdrawiam, marmez

tisher - 31-01-2014, 13:06

z punktu widzenia osoby, która przetestowała na wszystkie sposoby i we wszystkich formach jazdy hamowanie regeneracyjne stwierdzam, że jest to nikomu nie potrzebny bajer.
Oczywiście pobudza wyobraźnie i plany, ale tylko u osób, które nie miały z tym styczności.

Nie chce mi się rozpisywać na ten temat ponownie iż to przerost formy nad treścią. Ja to szumnie zwane 'hamowanie regeneracyjne' wywaliłem z bajka po 3 dniach testów.

1%-3% zwrotu oznacza, że na każdą 1kwh zużytą na jazdę w realnych praktycznych warunkach odzyskasz drobny ułamek tej energii - powiedzmy 50Wh.

marmez - 31-01-2014, 13:41

OK. Dzięki za wyniki testów praktycznych i wyjaśnienie o % czego chodziło :)

To pytanie, czy w przyszłości (lepsza technologia) się coś zauważalnie poprawi zostawię sobie na później. Faktycznie jak się tak mocno zastanowię, to hamuję bardzo mało i też takich górek, z których trzeba hamować też mam mało. Tak, że nawet lepsza technologia mi by nic zauważalnego nie dała.

tisher napisał/a:
Oczywiście pobudza wyobraźnie i plany, ale tylko u osób, które nie miały z tym styczności.


A to mi się kojarzy z tym, jak ktoś kto nie miał styczności z różnymi dobrymi latarkami zastanawia się czy kupić polecaną przez doświadczonych światełkowców latarkę 800lm, czy jakąś nieznaną "jaśniejszą" 900lm. Liczby na wyobraźnię działają, a w praktyce...

Pozdrawiam, marmez

artur_n - 31-01-2014, 14:01

Borsuczy napisał/a:
To tak jakbyś chciał mieć super jasną latarkę na tyle słabą, żeby nie oślepiała. Jest w tym sens? No właśnie... Nie ma emocji bez ryzyka, że się tak wyrażę.

No nie rozwalasz mnie. To jak porównać młotek do jajka. Jednym i drugim można uderzyć ale z jakim skutkiem?

Tak jak pisał tisher, w kałuży może być niespodzianka więc logiczne ich unikać.

Przeglądając znany portal aukcyjny i patrząc na ceny rowerów w granicy 2000-3000zł i rozwijające zawrotne 25km/h to twój to błyskawica. Miałem chęć również na zakup spalinowego modelu ale te też do najszybszych nie należy.

maciex93 - 31-01-2014, 14:03

Rower elektryczny mam na mojej liście "do zrobienia... kiedyś" ;)
Świetny bajk tisher, zazdroszczę takiego cacka ;)
A PIKACZ to równie dobra robota, tym bardziej, że się nim podzieliłeś a nie zachomikowałeś tylko dla siebie. Na prawdę szacun!

Bocian - 31-01-2014, 14:17

tisher, mierzyłeś może przyśpieszenie od 0 do 60-65km/h? :mrgreen:
Pykacz . - 31-01-2014, 14:29

Bocian napisał/a:
tisher, mierzyłeś może przyśpieszenie od 0 do 60-65km/h? :mrgreen:

Z tego co wiem z 6-7 sekund będzie z 65kg na siodełku . :mrgreen: Ino trzeba uważać przy takiej masie rowerzysty by rumak nie zrzucił "wchodząc" na koło . :lol: Dlatego ja mimo że ważę 90+ wydłużam trochę wahacz w swoim aktualnie budowanym rowerze . Pierwszy mój ma silnik z przodu .

tisher - 31-01-2014, 14:36

http://youtu.be/xuWZUtInY3Y?t=5s (pedałuję w powietrzu żeby nie wyglądało dziwnie :razz: )
0-50km/h to około 5 sek, no to do maxa jest ze 7-8sek.
To tak mniej więcej, bo nigdy tego nie mierzyłem na serio..

Bocian - 31-01-2014, 14:48

Nieźle :o Ciekawe kiedy w wiadomościach będzie kolejny "rowerzysta" ujęty na fotoradarze w terenie zabudowanym :wink:
tisher - 31-01-2014, 14:55

Po drogach należy jeździć przepisowo (jak na rowerze) i zachowywać ogromną uwagę i rozwagę. Inni uczestnicy ruchu nie mogą wiedzieć, że jedzie się na ebajku. Wymuszenia pierwszeństwa na użytkowniku ebajka są na porządku dziennym, stąd należy jechać wolniej, ale zdecydowanie bezpieczniej.
Od zabawy to ja mam cały beskid żywiecki :razz:

Marcin S. - 31-01-2014, 15:40

artur_n napisał/a:
Miałem chęć również na zakup spalinowego modelu ale te też do najszybszych nie należy.


Ba, ale taki np. velosolex: legenda... 25km/h rozwija, polska wersja się zdaje gnom nazywała:

http://1.bp.blogspot.com/...0/les+solex.jpg

A co do elektryka Kolegi tishera: gratulacje!

Pzdr.
M.

tisher - 31-01-2014, 16:08

Zamiast odpowiadać na PW, odpowiem tutaj.

Taki orientacyjny (mniej więcej) koszt podstawowej budowy to:

- rower
- silnik, sterownik, manetka, akumulatory, ładowarka itp - ~2300zł
- zrobiłem też skrzyneczkę, wyszło za materiały pewnie z 70zł

Ale jeśli komuś na początek wystarcza mniejsza pojemność aku (bo niby zawsze można zwiększyć), to budżet wyniesie około 1700zł

Amortyzacja przy dojazdach do pracy jest gigantyczna. Optymalnie i systematycznie użytkowany zwróci się cały w 1 sezon.

Tomeqp - 02-03-2014, 11:21

Trochę odgrzeję :wink: Chęci na elektryczny rower mam co roku o tej porze, ale w tym roku może się uda. :wink: Tisher, takie mam pytanie, głównie do Ciebie. Te silniki Nine Continent są przeznaczone do tylnego koła tylko ze względu na gwint do wolnobiegu? Coś stoi na przeszkodzie aby założyć go do przedniego koła? Zanim zelektryfikuję rower najpierw będę robić mu gruntowną modernizację, aby poprawić bezpieczeństwo. Na rowerach jeszcze się nie znam, ale na forach wolnobiegów raczej nie chwalą, na rynku wybór też jakby trochę mały. :roll: Co masz założone u siebie?
ElSor - 02-03-2014, 12:49

Tomeqp, tutaj masz silnik typowo na przód > http://nexun.pl/sklep/sil...z50w-przod.html
Tomeqp - 02-03-2014, 14:04

Elsor, wiem widziałem go, ale jak mam zakładać silnik 250W za 500zł to ja wolę pedałować. :lol: Tak dla jasności: nie interesuję się rowerami, tylko trakcją elektryczną, stąd decyzja o budowie elektrycznego roweru. Tak w ramach rozwijania zainteresowań. :wink: Niestety z pojazdów elektrycznych stać mnie tylko na rower i to ledwo ledwo. :mrgreen:
tisher - 03-03-2014, 09:32

Chodzi o to, że amortyzatora nie rozszerzysz by zamontować silnik na przód, a ramę z tyłu spokojnie można nawet o 20mm. Poza tym nie praktykuje się montażu ciężkich silników na przód bo to po prostu niebezpieczne...

Ja na wolnobiegi nie narzekam. Ludzie narzekają bo to zazwyczaj barany, co na pytanie o dobry sprzęt ci dają przykłady za 400zł...
Mam do tematu podejście typowo praktyczne, mój wolnobieg chiński SunRace 9 wytrzymuje średnio 6000km, kosztuje 50zł i jestem z niego maksymalnie zadowolony.

darol - 03-03-2014, 11:07

Tomeqp napisał/a:
...na forach wolnobiegów raczej nie chwalą

Istnieją dwa typy wielorzędowych zębatek tylnych.
Jeden to tzw. wolnobieg, który jest niezależnym układem zapadkowym. Zębatki połączone na korpusie mają w środku mechanizm odpowiadający za napędzanie roweru, zwykle 6 - 7 rzędowe kiepsko uszczelnione i raczej niezbyt wytrzymałe. Na piaście mamy gwint na który nakręca się wolnobieg.
Drugi typ to tzw. kaseta zębatek w tym przypadku mechanizmu zapadkowego w korpusie nie ma. Mechanizm tzw. bębenek mamy w piaście, to rozwiązanie pozwala na znacznie lepsze uszczelnienie i niejako z automatu używa się materiałów lepszej jakości. Zębatkę montujemy nakładając cały zespół na wielowypust bębenka i kontrujemy nakrętką. Ponadto takie rozwiązanie pozwala na zastosowanie najmniejszej zębatki 11T co w wolnobiegu w normalny sposób nie jest możliwe ograniczeniem jest średnica.
tisher na ścisłość ma kasetę zębatek, faktycznie żywotność tego systemu jest co najmniej zadowalająca :wink: . Ogólnie to może minimalna różnica znaczeniowa, tak jak adidasy reeboka :mrgreen: ale technicznie to dwie różne historie

max4max - 03-03-2014, 11:17

darol napisał/a:
tisher na ścisłość ma kasetę zębatek, faktycznie żywotność tego systemu jest co najmniej zadowalająca :wink: . Ogólnie to może minimalna różnica znaczeniowa, tak jak adidasy reeboka :mrgreen: ale technicznie to dwie różne historie

darol,
Może uzupełnisz wiedzę i nie będziesz Kolegi wyżej poprawiał co ma zamontowane, bo sam wie lepiej :)
Wolnobieg sunrace 9 rzędowy - http://rower.com.pl/produ...obieg-9v-13-32t
W dodatku masz napisane dlaczego się takie stosuje w rowerach elektrycznych.
Pozdrowerek

darol - 03-03-2014, 11:27

Oj przepraszam faktycznie w tym kontekście się zagalopowałem. Wygląda na to, że potrzeba matką wynalazków - jeszcze raz biję się z pokorą w pierś. PEACE
tisher - 03-03-2014, 12:21

A do tego nie ma problemu ze zdobyciem wolnobiegu 9 z najmniejszą zębatką 11 (np DMP), więc aż tak źle to nie ma :)
max4max - 03-03-2014, 12:35

tisher, Jak jesteś to spytam o ten układ - silnik z przodu co sprzedaje Kolega @Pykacz. - http://www.swiatelka.pl/v...p=141009#141009

Co sądzisz o tym rozwiązaniu?
Jestem zainteresowany kupnem, tylko chyba i tak będzie za wielki na mnie.
No, ale spytać i zebrać doświadczenia warto :)

tisher - 03-03-2014, 12:55

Uważam, że to bardzo dobry zestaw.
Jak się przeliczy wartość poszczególnych elementów to wychodzi za pół darmo.
Silnik bardzo dobrej firmy, akumulatory najlżejsze i najwydajniejsze. Mnie się podoba, bo ten rower w ogóle nie wygląda jak elektryk, a to już jest ogromny plus :)

Wspominałem, że się nie montuje z przodu napędu, ale to się dotyczy silników ciężkich powiedzmy 6kg.

Tomeqp - 04-03-2014, 23:23

Tisher, a jak ze szprychami? Miałeś jakieś problemy z wytrzymałością i pękaniem? Widziałem, że niektórzy rozwiercają obręcze i montują grubsze szprychy.

I jeszcze jedno. :wink:
Który silnik masz dokładnie? Piszesz o 9c800r, w kraju widzę wyglądające tak samo RH280x. To to samo, czy Twój jest inny? Występują w czterech wersjach, różne prędkości i momenty. Jaki jest Twój?

tisher - 05-03-2014, 10:04

Ten silnik nazywa się RH2806 i to jest jego prawidłowa nazwa.
Ja mam ten silnik:
http://nexun.pl/sklep/sil...h2806-10x6.html

Wersja 10x6, nie zamieniłbym go na żaden inny :)




ElSor - 07-03-2014, 17:28

tisher, jako, że przez ten temat (i Ciebie) zachorowałem na rower elektryczny i od kilku dni czytam ile się da na ten temat, to chciałbym tutaj zapytać Ciebie o kilka rzeczy (nie chcę zakładać konta na forum, gdzie jesteś adminem tylko po to by napisać ew kilka postów).
Rowerem dojeżdżam do pracy codziennie 2,5km w 1 stronę i problemu nie widzę z tym związanego ale lubię czasem wyskoczyć dalej i o ile 30-40km też nie jest większym wyzwaniem to już dystanse 70-80km dają mi popalić. Dlatego myślę, że optymalnie będzie dla mnie zmodyfikować obecny rower na na elektryczny z silnikiem przekładniowym umieszczonym z tyłu. Jego waga i brak oporów nie powinny wpłynąć na dojazdy do pracy po wyjęciu akusów. Moc myślę 250W spokojnie wystarczy na dłuższe wypady, bo nie potrzebuję jeździć jak szaleniec > 30km/h a ok 20km/h oczywiście ciągle pedałując. Większość dalszych tras będzie przez ścieżki leśne w terenie o niewielkich nachyleniach. Jak już mam się pakować w takie modyfikacje, to miło będzie, gdy przejadę min 100km na 1 ładowaniu. Po skorzystaniu z symulatora http://www.electricbikesimulator.com/index,pl.html widzę, że montując zestaw www.maxev.pl/p47,zestaw-d...-bestmotor.html potrzebuję przy 36V łącznej pojemności ~15Ah (zakładam, że dystans podany w symulatorze dotyczy jazdy bez wspomagania więc dokładam z 40% więcej jeśli pomagam pedałowaniem). Nie wiem czy zda egzamin w tym przypadku zestaw li-xxx 12S (max 50.4V) zbudowany z 9 pakietów Turnigy 4S 5000mAh czy lepiej będzie łączyć 6S z 4S by uzyskać te 36V nominalnie?
Co myślisz o takim zestawie i rozwiązaniu jak dla mnie? Finalnie gdyby się dało to nawet zrobił bym pakiet 12S 20Ah i zasięg byłby dosyć imponujący. Dodam, że waga roweru i rowerzysty z plecakiem to ok 130kg a opony na takie wypady to dosyć niskooporowe Race Kingi o szerokości 2,2".

Doctore - 07-03-2014, 18:14

Ja chciałem zrobić samemu silnik BLDC co najmniej 2kW do EV ale z informacjami na temat takich silników do takiego przeznaczenia to cienko bardzo :|
Do tego ogniwa LiFe 20Ah firmy A123 i sru :twisted:

tisher - 07-03-2014, 18:40

Mnożąc napięcie znamionowe akumulatora razy jego pojemność wyjdzie Ci ilość Wh w nim zmagazynowanych. A rower przy spokojnej jeździe zużywa około 10wh na każdy kilometr jazdy.
Z tego oczywistego faktu wynika, że nieważne czy będziesz mieć 36V 20Ah czy 48V 15Ah czy 60V 10Ah dystans możliwy do przejechania będzie prawie identyczny w każdym z przypadków. Więc obojętne co zamontujesz (oby tylko miało wymaganą ilość Wh) będzie fajne.
Te LiPo Turnigy są o tyle fajne, że są w miarę sprawdzonym rozwiązaniem, to najlżejszy typ akumulatora oraz da się tam zmieścić najwięcej energii w najmniejszej gabarytowo przestrzeni. Ale zawsze możesz kupić na forum trochę 18650, zlutować sobie elegancką baterię za przysłowiowe grosze i cieszyć się jazdą :)

12s Li-XXX to najlepsza opcja. Duże napięcie, rozsądne prędkości maksymalne, małe prądy w instalacji oraz możliwość wygodnego ładowania nawet 1 tanią ładowarką 6s.

Idź do sklepu z e-rowerami i zrób jazdę testową i poczuj ile to jest 250W pomocy. Ty masz w nogach 250W, jeśli dodasz drugie tyle z silnika - cudów nie będzie. Wiec trzeba to poczuć samemu aby później nie było rozczarowania. Taka drobna rada :)

ElSor - 07-03-2014, 18:57

tisher napisał/a:
rower przy spokojnej jeździe zużywa około 10wh na każdy kilometr jazdy.
Wychodzą więc okolice 20-25km/h czyli docelowe jak dla mnie (wg symulatora).
tisher napisał/a:
Z tego oczywistego faktu wynika, że nieważne czy będziesz mieć 36V 20Ah czy 48V 15Ah czy 60V 10Ah dystans możliwy do przejechania będzie prawie identyczny w każdym z przypadków.

Bardziej chodziło mi o uzyskanie informacji, czy 50V na max nie spali tego sterownika na 36V nominalnego napięcia ;)
tisher napisał/a:
Ty masz w nogach 250W, jeśli dodasz drugie tyle z silnika - cudów nie będzie.
No właśnie dłuższe odcinki pokonuję z prędkościami 16-18km/h a wg wspomnianego symulatora wychodzi ~150W, więc takie 250W dodatkowe (pomniejszone o sprawność) to wg mnie dużo.
tisher napisał/a:
Idź do sklepu z e-rowerami i zrób jazdę testową i poczuj ile to jest 250W pomocy.

Będzie zatem trzeba poszukać gdzieś takowego, chyba, że znajdę jakiegoś użytkownika w okolicy, który zgodzi się na "karniaka" a to chyba łatwiejsze będzie w mojej okolicy. :razz:

tisher napisał/a:
Ale zawsze możesz kupić na forum trochę 18650, zlutować sobie elegancką baterię za przysłowiowe grosze i cieszyć się jazdą :)
Na początek to mam w razie czego 3 żelówki 7,2Ah ;) (pozostałości zasilania HIDa). A 18650 jakoś nie widzę tutaj, bo wychodzi, że potrzebował bym ze 100szt aby uzyskać 20Ah, do tego dochodzi odpowiednie segregowanie ich, żeby w każdej gałęzi była podobna pojemność no i kupa roboty i druciarstwa ;) Niby cenowo wyjdzie nieznacznie taniej ale ...
tisher - 07-03-2014, 19:53

Eee, to ty masz już wizję określoną i do tego dobrą, nic tylko realizować :)
darol - 11-03-2014, 12:48

Mam pytanie do znawców tematu. Załóżmy, że montuję tego typu układ na przednie koło http://www.maxev.pl/p121,...fun-bafang.html Była mowa o tym, że napędzanie przedniego koła przy niskiej masie silnika daje radę i tego się trzymam. Nie wiem tylko jak w tej konkretnej konstrukcji z linka działa załączanie napędu. Widzę, że w zestawie mamy manetkę i czujnik wspomagający pedałowanie PAS. Rozumiem, że manetka załącza silnik w dowolnym momencie w którym ją nacisnę. Czujnik PAS załącza silnik wtedy gdy kręcę pedałami w sumie nie wiem jaki parametr jest istotny dla takiego ustrojstwa kadencja ? Czy te dwa rozwiązania funkcjonują w tym systemie razem ? Tzn. czujnik PAS załącza silnik kiedy pedałuje, a jak nie to mogę uruchomić sprzęt z manetki ? Czy mogę wypiąć lub po prostu nie montować czujnika PAS i bez przeróbek jeździć tylko na manetce ? Klamki z tego co widzę w razie draki przerywają obwód elektryczny w momencie hamowania ?
Czym różni się ten tańszy system http://www.maxev.pl/p48,z...-bestmotor.html
Sporo tych pytań w trakcie pisania się narobiło :wink:

marmez - 11-03-2014, 18:16

http://www.maxev.pl/i7,czujnik-pas.html

Przy PAS dostajesz czujnik... kadencji właśnie...

darol - 12-03-2014, 11:19

Schemat z linka i teorie opanowałem, bardziej chodziło o praktyczne zastosowanie takiego systemu.
Ponieważ dowiedziałem się u źródła jak temat wygląda, odpowiem sam na moje pytania może komuś się to przyda. W zestawach o które pytałem wcześniej napęd uruchamiany może być albo z manetki albo z czujnika pedałowania. Oba systemy mogą funkcjonować razem, można też nie montować czujnika PAS i sterować samą manetką. System wspomagania ma 3 tryby 1/3, 2/3 i pełna prędkość, a jakiekolwiek pedałowanie (wartość kadencji właściwie nie ma znaczenia, chodzi tylko o ruch pedałami) załącza silnik, który rozpędza się do prędkości właściwej dla trybu. Czyli jeśli prędkość maksymalna to 30 km/h, a sterownik ustawimy w trybie LOW silnik rozpędzi rower do 1/3 maks - 10 km/h. możemy oczywiście pedałować i jechać szybciej dzięki sile nóg.
Droższy zestaw jest lepiej wykonany, ma uszczelnione przewody i obudowę na sterownik, części wewnątrz silnika są praktycznie takie same.

tisher - 12-03-2014, 11:46

Ten system wspomagania PAS jest fajny na papierze i w formie haczyka reklamowego na nieuświadomionego klienta :)
Nie znam ani jednej osoby (a znam ich całkiem sporo) która byłaby zadowolona lub z czystym sumieniem mogłaby potwierdzić praktyczne zastosowanie tegoż.
Cześć osób uważa wręcz to za niebezpieczne, bo rower po lekkim ruchu korby sam wyrywa do przodu, a dysponując sporą mocą potrafi się rozbić o stojący przed nami samochód.
To tak w ramach nowinki, o której żaden typowy sprzedawca już łaskawie cię nie poinformuje :)

darol - 12-03-2014, 11:49

Dziękuję, to cenna informacja
tisher - 22-03-2014, 09:14

Na telefon można znaleźć ciekawe aplikacje podające wiele informacji z wycieczek rowerowych. W góry idealne.

Przykładowo program: Endomondo
http://www.endomondo.com/...836494/14914121

ptja - 22-03-2014, 11:53

Aplikacje na telefon mają chyba ten problem, że potrzebują... włączonego telefonu.
Jak to jest z obecnymi fonami? Z użytkowania Omni i Omni II pamiętam, że rozładowanie akumulatora np. podczas działania automapa następowało w kilka godzin. Ale może to kwestia podświetlenia?
Teraz używam javowego MapNav na B2710 ("Samsung Solid") i całodzienne wycieczki nie stanowią problemu.

tisher - 22-03-2014, 13:25

No ale to włączasz program, wyłączasz ekran i chowasz telefon. W takim stanie może działać cały dzień.
marmez - 22-03-2014, 15:09

Na rowerze elektrycznym chyba nie problem podładować telefon ;)
ptja - 22-03-2014, 16:56

tisher napisał/a:
No ale to włączasz program, wyłączasz ekran i chowasz telefon. W takim stanie może działać cały dzień.


w Omni tak się nie dało, AM nie przewidywała wygaszania ekranu.
Ile godzin Twój telefon (i jaki) działa z programami wykorzystującymi GPS i logującymi trasę z wygaszonym ekranem (ale z aktywną aplikacją)?

tisher - 22-03-2014, 19:38

No normalnie, wyłączam ekran a program dalej loguje dane.
Mam Czerwonego Ryża od Xiaomi(mam wersję WCDMA, w drugim slocie sim siedzi AERO2).

A do wyłączania ekranu bez usypiania telefonu się używa prostych aplikacji, np:
http://screen-standby-root.softonic.pl/android

W takim stanie telefon potrafi logować wieeeele godzin.

Zbychur - 22-03-2014, 23:11

ptja napisał/a:
w Omni tak się nie dało, AM nie przewidywała wygaszania ekranu.

W omni dało się wyłączyć ekran na automapie. Całą drogę na lotnisko w Balicach przejeżdżałem na zgaszonym ekranie w Omni, bo nie miałem ładowarki smochodowej, i tylko głos Czesia słyszałem " zawracankamy" i "nie tędy nie tędy". na pewno była taka opcją. Wystaczyło w Automapie wyłączyć zarządzanie ekranem przez nią samą.

ptja - 22-03-2014, 23:12

Zbychur napisał/a:
Wystaczyło w Automapie wyłączyć zarządzanie ekranem przez nią samą.


cenna uwaga, może się przyda.

ElSor - 24-03-2014, 16:02

Już jestem po 1wszej dłuższej przejażdżce testowej moim rowerem. 53km zrobiłem gniotąc manetkę dosyć mocno i w ok 70% trasy wspomagałem jazdę kręcąc nogami. Średnia prędkość ok 23km/h. Z pakietu uszło mi 40% energii. O ile nie ma pod górę ani potrzeby szybszej jazdy czy też gwałtownej zmiany prędkości jazdy to nie czuć tak bardzo obecności kilku(nastu) kg przy samym pedałowaniu. Gdy napotyka się wzniesienie, to wciśnięcie manetki sprawia, że czujemy się jakby było z górki.
Rower z "AWD" teraz jedzie przez głęboki piasek jakby było go tylko troszkę a kiedyś nieosiągalne wzniesienia pokonuję bez większych kłopotów. Ogólnie fajna sprawa i polecam każdemu miłośnikowi majsterkowania i wypraw rowerowych stworzenie takiego 'bajka'.

marmez - 24-03-2014, 19:46

ElSor napisał/a:
Ogólnie fajna sprawa i polecam każdemu miłośnikowi majsterkowania i wypraw rowerowych stworzenie takiego 'bajka'.
Podzieliłbyś się (chyba, że gdzieś to zrobiłeś) jakie części wykorzystałeś i jak to ogólnie zrobiłeś?

Coraz bardziej mnie zachęcacie :D Dziś byłem w centrum rowerem (6km) w jedną stronę średnia prędkość 19,8km/h spowrotem 10,5km/h - takie górki mam do pokonania. Gdy mam dojechać do pracy rowerem, to wygląda podobnie, albo powrót jeszcze gorzej (wollniej) ;)

Major - 24-03-2014, 22:13

Witam wszystkich serdecznie.
Trafiłem tu składając swój rower elektryczny i szukając informacji na temat komponentów, których użył do budowy swojego roweru Autor tematu.

Silnik już wybrałem i jest to model RH2806 (10x6).
Problem mam natomiast w doborze odpowiedniego sterownika i zasilania do niego.
Czy jest sens zasilać układ z instalacji 48V zrealizowanej za pomocą 4 akumulatorów żelowych 12V 12Ah na sterowniku Infineon 27A, 36V 48V?
Czy ten sterownik będzie w ogóle odpowiedni do tego silnika czy od razu rozważyć zakup jakiegoś BMC?

Waga w moim przypadku to sprawa drugorzędna.
Rower będzie wykorzystany do jazdy w terenie ale nie do ciągłych podjazdów w górach pod strome wzniesienia. Orientujecie się może na jakich parametrach będzie wtedy pracował silnik?

Dzięki za wszystkie rady.

Pozdrawiam.

ElSor - 25-03-2014, 06:58

marmez napisał/a:
ElSor napisał/a:
Ogólnie fajna sprawa i polecam każdemu miłośnikowi majsterkowania i wypraw rowerowych stworzenie takiego 'bajka'.
Podzieliłbyś się (chyba, że gdzieś to zrobiłeś) jakie części wykorzystałeś i jak to ogólnie zrobiłeś?

Coraz bardziej mnie zachęcacie :D Dziś byłem w centrum rowerem (6km) w jedną stronę średnia prędkość 19,8km/h spowrotem 10,5km/h - takie górki mam do pokonania. Gdy mam dojechać do pracy rowerem, to wygląda podobnie, albo powrót jeszcze gorzej (wollniej) ;)

Części to silnik 250W w przednim kole + sterownik 17A + manetka + 120szt Li-ion 2,2Ah wysokoprądowych połączonych w pakiet 12S10P (44,4V 22Ah). Części rowerowe kupiłem w Nexun.pl, natomiast ogniwa z allegro ale poza allegro, dlatego ich cena była dosyć przystępna (lepsza niż lipoli z hobby king o podobnych parametrach).
Osobny temat założę jak już będę miał obudowane ogniwa a nie przyklejone do ramy na taśmie klejącej :mrgreen: Muszę też założyć stacyjkę na kluczyk i guzik tempomatu, by mieć to czego będę potrzebował.

Na wyjazdy 6km nie widzę sensu montowania silnika, na dłuższe (min 30-40km) już tak w moim przypadku ale najwięcej zyskam mogąc odwiedzić rowerem miejsca oddalone o 40-60km w 1 stronę, co do tej pory było właściwie marzeniem lub możliwe przy poświęceniu całego dnia i późniejszych 2 dni "cierpienia".

Major napisał/a:
Silnik już wybrałem i jest to model RH2806 (10x6).
Problem mam natomiast w doborze odpowiedniego sterownika i zasilania do niego.
Czy jest sens zasilać układ z instalacji 48V zrealizowanej za pomocą 4 akumulatorów żelowych 12V 12Ah na sterowniku Infineon 27A, 36V 48V?
Czy ten sterownik będzie w ogóle odpowiedni do tego silnika czy od razu rozważyć zakup jakiegoś BMC?
Zależy wszystko od prędkości jakie chcesz uzyskać ale myślę, że warto dać coś w okolicy 48V tylko, że ołowiowe to zły pomysł. Przy moich 17A 3 ołowiówki 7,2Ah dały jakieś 10km zasięgu. Będzie drożej ale zakup li-ionów lub li-poli da większe możliwości i więcej frajdy. 27A przy 48V myślę, że da już dużo frajdy z jazdy i wystarczy spokojnie by w terenie jeździć z prędkościami 35-40km/h. Dokładniejsze symulacje możesz sprawdzić na http://www.electricbikesi...n=26&engineIn=1 (parametry wstępnie ustawione pod ten silnik + sterownik i zasilanie 48V)
Major - 25-03-2014, 09:12

Załóżmy więc, że użyję jednak zasilania 60V na pakiety LiPo i sterownika BMC 45A
Ładowarkę posiadam ponieważ używam takich pakietów do innych celów ale o napięciu 11,1V Więc pozotało by mi kupić same pakiety wtedy bardzo fajnie mi się to wszystko pomieści w torbie w ramie i zredukuje wagę.
Sprowadzanie pakietów jednak dla mnie jest zbyt czasochłonne więc zakupiłbym je w Polsce.

Czy te: http://allegro.pl/lipo-li...4050549423.html znacząco odbiegają parametrami i jakością od tych podanych już w temacie:
http://www.hobbyking.com/...idProduct=15521

?

tisher - 25-03-2014, 09:37

Bezpośredni wpływ na żywotność LiPo ma troska w użytkowaniu. Wedle amerykańskich for o rowerach elektrycznych pokroju EndlessSphere żywotność akumulatorów klasy turnigy LiPo wynosi powyżej 800 cykli (przy ładowaniu do 4.1V i rozładowywaniu do 3.3V), a to bardzo dużo.
Nie ma tu dużego znaczenia, czy to jest 25c czy 35c bo w bajku używa się kilku cel połączonych równolegle, więc prądy spadają sumarycznie często do jakichś śmiesznych 20A/celę (4c)

ElSor - 25-03-2014, 09:47

Te 2gie na allegro są często w cenach 120-160zł, także poluj na okazje ;)
Myślę, że 10Ah przy 60V to minimum potrzebne do osiągnięcia sensownych przebiegów, więc 8 pakietów musisz zakupić co da nie małą kwotę. Może warto kupić pakiet li-pol 36V 44Ah i przerobić na 72V 22Ah - koszt zależny od negocjacji ale ok ~1500zł wyjdzie pewnie.

Major - 27-03-2014, 22:31

Pakiety zamówione, teraz pora kupić silnik i sterownik.
Powiedzcie mi, czy silnik z oznaczeniem RH205C to ten sam co RH2806?
Mam okazję odkupić taki, gdzie sprzedający twierdzi, ze to ten sam ale na fotce na naklejce na silniku jest napisane RH205C.

tisher - 28-03-2014, 10:15

RH205C to nie jest model, tylko rodzina silników, grupa modeli.
W jej obrębie są dopiero podzielone na konkretne modele rh2805, 06, 08 itp

ElSor - 08-04-2014, 21:52

Major, http://rcsearch.info/hobbyking/i36032/#catalog można 3szt kupić w tej cenie (z przesyłką wychodzi prawie 90zł/szt).
Manekinen - 01-03-2015, 16:04

Wiosna tuż tuż, to odgrzewam kotleta :)

Tzn pogoda dzisiaj może i nie była typowo wiosenna, ale zmotywowała mnie żeby wyciągnąć swojego grata na przejażdżkę. Zrobiłem niecałe 30km, zużyłem niecałe 200Wh co jest wynikiem bardzo dobrym ale i prędkość była raczej "spacerowa" to i wyszła dobra sprawność. Pakiet około 650-700Wh więc z taką prędkością zasięg to spokojnie 100km :D



Pakiet po zimie w ogóle nie był ładowany, co się w ogóle okazało musiał dostać jakiegoś zwarcia nie wiadomo kiedy bo jedna blaszka pomiędzy celami była przetopiona :shock: , i niestety ta jedna cela musiała trochę z tego powodu ucierpieć bo napięcie na niej mi siadało tak że alarm ustawiony na 3V pikał pod górkę, trzeba będzie to zaraz zbalansować.

maciex93 - 01-03-2015, 16:09

Wewnętrzne zwarcie, chociaż to by się gorzej skończyło... Coś z zewnątrz może wpadło.
Manekinen - 01-03-2015, 16:10

Nie wewnętrzne tylko mechaniczne. Musiało się jej oberwać podczas remontu jak przenosiłem wszystkie graty. Ale dobrze że ta blaszka się przetopiła, zadziałała jak bezpiecznik, nawet nie zauważyłem kiedy to się stało :)
tisher - 01-03-2015, 16:10

6.6Wh/km, no no :)
Manekinen - 01-03-2015, 16:12

tisher, nie mam pewności czy ten mierniczek dobrze mierzy, ale tyle pokazał. Prąd szczytowy 17A, czyli tyle ile jest ograniczenia w sterowniku. Prędkość 10-20km/h, a rozpędza się do 45.
tisher - 01-03-2015, 16:16

Ogólnie to fajny wynik, nawet jak na szosowego bajka. Po lesie jadąc to ja schodzę do 20Wh/km tak minimalnie :P

Swoją drogą, jak sobie człowiek pomyśli, w 1 akumulorku 18650 jest tyle energii, że można na niej przejechać ponad kilometr, a na jakimś lepszym prawie 2.

Manekinen - 01-03-2015, 16:30

Oponki szosowe, poruszałem się głównie po asfaltowej ścieżce rowerowej, stąd małe opory toczenia i mogłem sobie pozwolić na takie prędkości. Wietrznie dzisiaj, ale wiadomo raz w plecy raz w czoło, także na jedno wychodzi. To siedzi na razie w takim starym rozsypanym holendrze, mam zamiar przełożyć to do normalnego roweru i ładnie zabudować, bo teraz to sterownik przyklejony mam pod ramą na taśmę malarską :D

I napisałbym że wszystko było fajnie, gdyby nie buractwo na drogach. Wyjechałem na drogę ze skrzyżowania, do wjazdu na ścieżkę rowerową miałem jakieś 50 metrów, i już jakiś typowy wioskowy wsiur co jeździ po zakupy do biedronki każdej niedzieli w wyblakniętym czerwonym golfie II nas strąbił czemu to po ścieżce nie jedziemy... ludzie to problemy mają z myśleniem, dobrze że się nie zatrzymał bo by jeszcze bo gębie dostał, maks na co było go stać to natrąbienie.

ElSor - 01-03-2015, 18:15

Manekinen napisał/a:
bo teraz to sterownik przyklejony mam pod ramą na taśmę malarską :D
No ja chociaż izolacyjną dałem na pakiet i sterownik ;)


Na całość myślę wrzucić taką jakby płachtę szytą na wymiar, zapinaną na rzepy i tyle. Teściu tapicer, to ogarnie temat w moment.

Manekinen - 01-03-2015, 18:42

Ale to się rzuca w oczy :) Co prawda sterownik przyklejony u mnie taśmą, ale taśma niebieska, na ciemno-zielonej ramie się nieźle maskuje. Aku na bagażniku, przykryty czarnym materiałem, i umocowany linkami do bagażu (nie wiem jak to się nazywa, te rozciągliwe z haczykami), i wygląda to jak bym po prostu coś tam przewoził :) No a manetka przyśpieszenia w moim wykonaniu to mistrzostwo świata, jak nie znajdę jakichś foto na kompie to niestety zrobię dopiero przy kolejnej okazji :)

[ Dodano: 1 Marzec 2015, 18:47 ]
Znalazłem, czy to wymaga komentarza? :twisted:


ElSor - 01-03-2015, 19:06

Manekinen napisał/a:
Ale to się rzuca w oczy :)
No niestety obecnie nie mam za dobrego maskowania a ze 140akusów nie zrezygnuję, chyba, że wymienię na pojemniejsze (obecnie mam 2,2Ah każdy) połączone w pakiet 14S10P i zasięgi realne bez zamulania w okolicy 120-160km, choć kiedyś jechałem ile fabryka przez ~60km, to wyszło, że zasięg by wyniósł ~80km a innym razem bardzo spokojnie, jak na ebika i wyszło, że 120km zrobiłem na 55-60% pojemności.
Manekinen - 01-03-2015, 19:27

Pytanie tylko czy potrzeba aż takiego zasięgu? Pół Polski na jednym ładowaniu chcesz przejechać? ;) Ja to bym ten pakiet odchudził o połowę jeśli ogniwa są porządne. Jak będę robił kolejny pakiet z lepszych ogniw to myślę że ograniczę to do 500Wh bo na prawdę więcej nie trzeba żeby sobie pojeździć, a przecież waga i gabaryty też są ważne.

Obecnie mam 12S8P z ogniw 1600-2300 z odzysku, silnik 250W 36V, sterownik bezczujnikowy z ograniczeniem 17A. Nie bawiłem się w podnoszenie prądu, jak odkręcam do końca i rower ma ciężko (pod wiatr / pod górkę) to po kilku minutach takiego obciążenia aku robią się ciepłe, silnik też, ale wymaga większego katowania, ale to silnik przekładniowy więc jak z zewnątrz jest ciepły to w środku pewnie gorący. Prędkość 45km/h wynika z ograniczeń sterownika, po prostu nie kręci szybciej fazami, podejrzewam że w trybie czujnikowym będzie szybciej, tyle że nie dokopałem się do czujników w wyprowadzeniach silnika albo czujniki są uszkodzone przez wilgoć - rozebrać się tego dziada nie udało za pierwszym podejściem, ale w końcu będzie trzeba.

woytazo - 01-03-2015, 19:54

Widzę, że temat rowerów elektrycznych zrobił się rozwojowy więc korzystając z okazji wspomnę, że mam ogniwa LiPo z baterii tableta o pojemnościach 3,2Ah i bodajże 4.8Ah. Koledzy kiedyś z forum arbiter je wykorzystywali do zestawów zasilania rowerów elektrycznych. W razie zainteresowania wystawię je w sklepiku.
ElSor - 01-03-2015, 19:54

Potrzeba mi zasięgu min 100km, bo te 40-60 w sezonie, to robię zwykłym rowerem a jak chcę dalej, to muszę się jakoś wspomóc. Na razie najdłuższa moja trasa miała 105km ale były też 2 wyjazdy w okolicy 100km. Na ten sezon jeszcze nie mam jakiś większych planów ale też chcę coś w okolicy 100km zrobić (głownie keszowanie gdzieś po lasach ew w miejscach, gdzie autem nie można wjechać). Taki zapas energii też się przydaje, gdy jadę z kimś, wtedy robię tunel powietrzny i możemy obaj jechać 25km/h bez zbędnego wysiłku na pokonywanie oporów powietrza.
Manekinen - 05-06-2015, 10:00

No to po 4 czy 5 wiosnach w tym roku nastało wreszcie lato, i tak oto wygląda wczorajsza malutka jazda testowa:



Teren drogi asfaltowe 50% leśne i polne 50%. Wykorzystane 280Wh, przejechane jakieś 40-45km (nie pamiętam dokładnie) z czego może przepedałowałem 1km na jakichś ciężkich piaszczystych odcinkach co by nie zakatować instalacji. Ale fajnie jest mieć napęd na 2 koła, normalnym rowerem po wjechaniu na piach trzeba hamować tyłem żeby tego piachu się nie najeść, a ja tutaj po prostu daję gazu i grzeje do przodu, nawet rower z oponami terenowymi i dużą siłą mięśniową wymiękał :mrgreen: Prędkość 20-40km/h więc sporo wyższa niż ostatnio, sprawność w takich warunkach wychodzi więc około 6,5-7Wh/km, praktycznie tyle samo co przy poprzedniej jeździe prędkością spacerową. Choć w lesie starałem się go nie katować, to po wyjechaniu na drogę prędkość maksymalna, podejrzanie wysoka sprawność co? Nawet baterii nie naładowałem poprawnie bo za późno dostałem cynk o wycieczce, napięcia 4,00 - 4,15V - tak, rozbalansowana jest konkretnie, tutaj wychodzą mieszane ogniwa laptopowe, ale muszę przyznać że od poskładania w tamtym roku była balansowana może raz czy dwa a w tym roku ani razu, ale moja ładowarka ogarnia balansowanie we wczesnej fazie CC więc można zbalansować bez ładowania pod sam korek czego chcę uniknąć bo nie wiem kiedy teraz będę jeździł.

WojtekErnest - 05-06-2015, 10:08

Próbowałeś ten watomierz zasilać z zewnętrznego żródła aby podtrzymać wyniki pomiaru po wyłączeniu zasilania głównego z pakietu roweru ?
Manekinen - 05-06-2015, 10:34

Nie, nie widzę takiej potrzeby. Nie odcinam zasilania od miernika, w ogóle nie odcinam zasilania jeśli mam jakieś przerwy, po prostu wyłączam sterownik silnika przełącznikiem, przy tak pojemnym pakiecie energia zjadana przez ten miernik to jak kropla w morzu :) Ale nie widzę problemu aby tak zrobić, jakiś pakiecik 12V z diodą prostowniczą i można przepiąć zasilanie w tą i z powrotem.
Manekinen - 13-06-2015, 17:02



Ponadto zbalansowałem porządnie pakiety i po 232Wh rozjazd jest na prawdę niewielki, od 3,834V do 3,870V

tisher - 13-06-2015, 17:31

Martwi mnie to co mówisz, że balansowanie jest niepotrzebne, ewentualnie "raz na pół roku". Wejdzie ktoś nie obyty w temacie, naczyta się, zrobi tak samo i będzie źle. Mało to się ludziom krzywdy narobiło od takich błędnych zachowań?
Manekinen - 13-06-2015, 18:28

Źle mnie zrozumiałeś. Nie balansowałem od pół roku bo nie używałem.
WojtekErnest - 13-06-2015, 18:35

Jeśli Jego ładowarka de facto wyrównuje ładowanie w fazie CC i do tego rower - pakiet jest rzadko uzywany to porządne balansowanie może robic rzadziej. Ale Ci którzy często jeżdżą muszą przynajmniej kontrolować napięcia segmentów, bo 150 mV to już (za) dużo.
Mój pakiet złożony z mieszanych ale starannie dobranych segmentów ma różnice 25-40 mV.

Manekinen - 14-06-2015, 10:22

Oczywiście że trzeba kontrolować napięcie wszystkich cel i regularnie balansować przy ładowaniu, przecież nigdzie nie napisałem że jest inaczej. Zawsze jak pisze czy to o budowie pakietu czy o testowaniu ogniw, to zawsze przywiązuje dużo uwagi do balansowania i bezpieczeństwa. Tutaj pakiet się rozbalansował bo nie był od dawna ładowany, a używany bardzo sporadycznie, ewentualnie był tylko doładowywany a balansowanie w ładowarce ustawione jest najczęściej na CV. Przy tak ogromnej pojemności należałoby przestawiać na początek CC jeśli ładowarka pozwala, i wtedy będzie miała ona szanse to zbalansować. A jak nie zdąży, to skrajnie niedoładowane cele można podpiąć pod jakiś TP4056 przewodem balansowania, będzie dużo szybciej. Kilka sztuk TP4056 a do nich ładowarki do komórek, no i jest izolacja galwaniczna. BMS oczywiście rozwiązuje ten problem od ręki, ale to spory wydatek jak na moją bardzo budżetową konstrukcję (całkowity wkład to jakieś 300zł).
WojtekErnest - 14-06-2015, 10:59

Manekinen napisał/a:
..skrajnie niedoładowane cele można podpiąć pod jakiś TP4056 przewodem balansowania, będzie dużo szybciej. Kilka sztuk TP4056 a do nich ładowarki do komórek, no i jest izolacja galwaniczna.

Dla kilku P, segmentu złożonego z kilku np 5-8 równoległych cel 18650 (mnie) się niesprawdza użycie tego ukladziku. Prawdopodobnie sumarycznie b.niskie RW oraz duża pojemność sprawia, że układ (za) szybko kończy ladowanie lub przy 4,15 po krótkiej fazie testowania w ogóle nie ładuje.
Więc z tego powodu dla dużych pakietow, nie nadaje się do balansowania.

Manekinen - 14-06-2015, 15:11

U mnie bez najmniejszych problemów, mam 8P, i normalnie podciągnął dwie cele o te brakujące 0,05V, zeszło mu z tym ze kilka godzin, ale to i tak szybciej jak ładowarką która ma mały prąd balansowania. Nie dociągałem co prawda do 4,20V, ładowarka zajęła się ostatecznym balansowaniem.
Manekinen - 28-06-2015, 16:34



Do tego ostatnie 232Wh + nieudokumentowane ~50Wh i mam 500Wh w aku, gdzie pomiar niewielkim prądem (chyba 5A) i moje wyliczenia pokazały że jest jakieś 650Wh - to i tak całkiem nieźle :) Zabrakło mi dzisiaj prądu, bo nie ładowałem chcąc sprawdzić ile w końcu ta bateria ma. Nikomu nie polecam sprawdzać, tak ciężko się pedałowało te całe 5km :mrgreen:


/edit

Koło mi wyje przy średnich obrotach gdy dam trochę więcej gazu. I to coraz gorzej, prawdopodobnie to luźne szprychy albo sterownik nie ogarnia - pracuje w trybie bezczujnikowym. Po rozpędzeniu się powyżej tych 20km/h dalsze przyśpieszanie następuje cichutko i przyjemnie. Na nagraniu te buczenie słuchać bardzo głośno bo drgania przenoszą się bezpośrednio na kamerę.
Zobacz na YouTube

Podjazd pod górkę w 2:00 odbywał się już na wyczerpanej baterii, potem przejechałem jeszcze z 7km i napięcie zaczęło klękać nawet do 2,5V na celę, przy którym sterownik sam zaczął odcinać prąd. Sterownik 36V w instalacji 48V, nic przy nim nie grzebałem, można by ciutkę mu podnieść te odcięcie co by tak baterii nie zakatować, niestety nie miałem ze sobą alarmów lipo. Teraz podczas ładowania wepchałem w baterię 600Wh, nie licząc balansowania w fazie CV. Widać że podczas jazdy ucieka mi 100Wh, cóż bateria przy używaniu jest ciepła i wygląda na to że to właśnie ta energia idzie na grzanie.

Browar - 01-07-2015, 11:59

Nie będę zakładał osobnego wątku, tu zapytam na szybko: mam do naładowania aku z ebajka KTM Amparo a nie mam dedykowanej ładowarki. Aku to Panasonic NKY353B2, 12Ah, 36V, 432Wh. Ma pięć identycznych styków. Ma ktoś jakiś pomysł coby naładować aku bez rozbiórki?
WojtekErnest - 01-07-2015, 18:24

W takich "wynalazkach" musisz uważać bo tam jest (jakiś) nietypowy BMS, który może zablokować ładowanie oraz wyjście na sterownik.
Tam jest pewnie 5 takich styków ?
1) Charge monitoring, presumably by temperature.
2) Negative (-)
3) Battery Meter.
4) Charging Positive (+)
5) Output Positive (+)

Manekinen - 13-07-2015, 20:44

W niedzielę stuknąłem 77km wykorzystując 498Wh, co daje 6,46Wh/km, teren podobnie jak zwykle, 50/50 szosa i las. Strasznie zimno na tym rowerze gdy się nie pedałuje przy temperaturze 25 stopni i mniejszej :D No sprawność bardzo ładna. Zasięg 80km z hakiem, na szosie może nawet do 90km. Już piąty raz instaluje endomondo przed wyruszeniem i piąty raz zapominam.

Co, tylko ja jeżdżę? :mrgreen:

Joachim - 13-07-2015, 21:03

Witam.
Ja też jeżdżę, ale jak na razie tylko wstępnie. Wykonałem raz jedną trasę testowo, tak na pierwszy raz, 68 km na wspomaganiu i byłem niesamowicie zadowolony. Drugi raz to po 20 km tam i z powrotem, plus kupa radości dla innych, którzy mogli usiąść i przetestować. A kto już się przejechał, ten się zakochał :)
Aktualnie trajka jest na ostatecznych poprawkach w celu dostosowania do mojej osoby i preferencji.
Jak tylko wróci z warsztatu, zamieszczę relację z opisem i zdjęciami.
Pozdrawiam.

Manekinen - 13-07-2015, 23:48

Joachim de Vett napisał/a:
A kto już się przejechał, ten się zakochał

O tak, banan od ucha do ucha i pierwsze pytanie "ile to kosztuje jak bym chciał u siebie" :mrgreen:

tisher - 14-07-2015, 01:13

Manekinen napisał/a:
Co, tylko ja jeżdżę? :mrgreen:


Nie tylko :D
Choć ja jeżdżę na cudzych, mój od 11 miesięcy jest w budowie.
Ale już widać światełko w tunelu :)

WojtekErnest - 14-07-2015, 06:44

Jeżdźących na rowerkach Ev jest więcej :-) Kto raz spróbuje to już nie wróci do 'analogowego'.
Szczególnie, jeśli ta elektryfikacja będzie własnoręczna.

neutrinus - 14-07-2015, 10:44

Joachim de Vett napisał/a:
Witam.
Ja też jeżdżę, ale jak na razie tylko wstępnie. Wykonałem raz jedną trasę testowo, tak na pierwszy raz, 68 km na wspomaganiu i byłem niesamowicie zadowolony. Drugi raz to po 20 km tam i z powrotem, plus kupa radości dla innych, którzy mogli usiąść i przetestować. A kto już się przejechał, ten się zakochał :)
Aktualnie trajka jest na ostatecznych poprawkach w celu dostosowania do mojej osoby i preferencji.
Jak tylko wróci z warsztatu, zamieszczę relację z opisem i zdjęciami.
Pozdrawiam.

Sam ją elektryfikujesz czy Dekers?

ElSor - 14-07-2015, 14:48

Manekinen napisał/a:
Co, tylko ja jeżdżę? :mrgreen:
W tym roku tyle co nic ale w zeszłym zrobiłem z 3 trasy po 100km+ i kilkanaście takich w okolicy 40-60km.

WojtekErnest napisał/a:
Kto raz spróbuje to już nie wróci do 'analogowego'.
Szczególnie, jeśli ta elektryfikacja będzie własnoręczna.
Nie zgodzę się z tym. Po przeróbce swojego dokupiłem 2gi rower, by móc dojechać lub dojść z nim tam, gdzie z elektrycznym było by ciężko. Zresztą nic nie daje takiej frajdy jak wjazd na jakiś szczyt o własnych siłach. Również łatwiej znaleźć kompana do przejażdżki, gdy jedzie się zwykłym rowerem.
Dla mnie to 2 różne sprzęty służące do innych zastosowań.

Joachim - 14-07-2015, 22:07

neutrinus napisał/a:
Joachim de Vett napisał/a:
Witam.
Ja też jeżdżę, ale jak na razie tylko wstępnie. Wykonałem raz jedną trasę testowo, tak na pierwszy raz, 68 km na wspomaganiu i byłem niesamowicie zadowolony. Drugi raz to po 20 km tam i z powrotem, plus kupa radości dla innych, którzy mogli usiąść i przetestować. A kto już się przejechał, ten się zakochał :)
Aktualnie trajka jest na ostatecznych poprawkach w celu dostosowania do mojej osoby i preferencji.
Jak tylko wróci z warsztatu, zamieszczę relację z opisem i zdjęciami.
Pozdrawiam.

Sam ją elektryfikujesz czy Dekers?


Witam.
Elektryfikacja Dekersa, ja tylko wybrałem z dostępnych opcji: mocniejszy silnik i drugi akumulator, by mi mocy w drodze nie brakło. Niestety, jeszcze nie miałem okazji sprawdzić maksymalnego zasięgu przy wspomaganiu na jednym. Sprawdzany był przy montażu, bez pedałowania 40 km bez oszczędzania go. Ja zrobiłem 68 i jeszcze mocy zostało, by kilku ludzi się przejechało tak na próbę w czasie pokazu podczas Dni Bełchatowa.
Pozdrawiam.

antek1 - 15-07-2015, 09:36

WojtekErnest napisał/a:
Kto raz spróbuje to już nie wróci do 'analogowego'.
Szczególnie, jeśli ta elektryfikacja będzie własnoręczna.
Nie zgodzę się z tym. Po przeróbce swojego dokupiłem 2gi rower, by móc dojechać lub dojść z nim tam, gdzie z elektrycznym było by ciężko. Zresztą nic nie daje takiej frajdy jak wjazd na jakiś szczyt o własnych siłach. Również łatwiej znaleźć kompana do przejażdżki, gdy jedzie się zwykłym rowerem.
Dla mnie to 2 różne sprzęty służące do innych zastosowań.[/quote]


Rower elektryczny jest fajny jeśli służy jako pewnego rodzaju zabawka lub używa go człowiek, który ma poważne problemy kondycyjne i pod nie każdy "szczyt" może podjechać.
Ja wolę sto razy bardziej odbyć wycieczkę 30km+ o własnych siłach, niż na takim "skuterku", dlatego że satysfakcja po takich podróżach jest wielka. Ja za nic nie dodał silniczka elektrycznego do mojego roweru. Jeśli sobię daje radę bez, to po co?

neutrinus - 15-07-2015, 09:48

antek1 napisał/a:

Rower elektryczny jest fajny jeśli służy jako pewnego rodzaju zabawka lub używa go człowiek, który ma poważne problemy kondycyjne i pod nie każdy "szczyt" może podjechać.
Ja wolę sto razy bardziej odbyć wycieczkę 30km+ o własnych siłach, niż na takim "skuterku", dlatego że satysfakcja po takich podróżach jest wielka. Ja za nic nie dodał silniczka elektrycznego do mojego roweru. Jeśli sobię daje radę bez, to po co?


Obecnie rower jest dla mnie czymś co pozwala mi się ruszać. Daje relaks i odstresowuje. Do tego "elektryfikacja" zupełnie nie potrzebna.

Z drugiej strony zamiast kupować skuter do jazdy po mieście, taki trajk jest i tańszy i funfactor większy :) Tutaj elektryka ma sens - możesz pojechać na spotkanie biznesowe nie będąc przepoconym. Gdybym miał gdzie parkować trajka to bym się przerzucił.

antek1 - 15-07-2015, 12:40

Z drugiej strony zamiast kupować skuter do jazdy po mieście, taki trajk jest i tańszy i funfactor większy :) Tutaj elektryka ma sens - możesz pojechać na spotkanie biznesowe nie będąc przepoconym. Gdybym miał gdzie parkować trajka to bym się przerzucił.[/quote]


Tak, zdecydowanie, do miasta to super sprawa.
Niestety - mieszkam pod miastam, a tu nie jest mi to potrzebne. :)

WojtekErnest - 15-07-2015, 14:02

Umówmy, się czy mówimy o rowerze ze wspomaganiem elektrycznym aby pedalujac pojechac dalej, szybciej, nie byc spoconym gdy tego nie chcemy, czy mówimy o rowerze który jest defacto skuterem elektrycznym w 'skórze' roweru.
Ja używam roweru ze wspomaganiem ale bez zamiaru jezdzenia nim po górach.
Poza tym nie jest bez znaczenia eksploatacja takiego sprzętu przy którym się 'dlubie'.
To po prostu hobby.....

maciex93 - 15-08-2015, 19:59

Pochwale się swoim :)



Silnik Nine Continent RH2809 (7x9)
Sterownik 35A od greentime http://www.aliexpress.com...2218294528.html
Bateria 15S8P z ogniw 18650 2200mAh od woytazo
Skrzynia na baterię i elektronikę z laminatu wkomponowana w ramę.

Sam rower to stary klasyk kupiony za grosze i odnowiony. Malowanie, czyszczenie, w zasadzie złożenie od nowa.

Vmax 41 na prostym, z górki rozbujał się do 50.
Zazwyczaj jeżdżę ~30 :) do pracy, przez miasto nie ma lepszego środka transportu.

tisher - 15-08-2015, 20:24

Elegancki przemieszczacz :)
ElSor - 15-08-2015, 22:08

Laćka pewnie palisz na asfalcie z takim silnikiem ;) 30Nm mam u siebie na przodzie i potrafi zerwać przyczepność na piasku czy też żwirku :mrgreen: V-max mam 38km/h @ 14S10P więc przełożenie wychodzi prawie identyczne u nas obu (km/h z 1V).
maciex93 - 15-08-2015, 22:27

Laćka nie pali, ale idzie jechać na tylnym kole :)
Muszę też sprawdzić jaki na prawdę prąd daje sterownik, bo przyśpieszenie nie jest tak powalające jak bym się spodziewał.
Założenie było bez szaleństw, na to będzie coś innego w przyszłości :twisted:

Manekinen - 04-05-2016, 07:30

Wyciągnąłem w poniedziałek swojego grata na niewielką przejażdżkę, aku absolutnie nie ruszane po zimie, nawet nie wiem w jakim stanie zostawione, ale za wiele energii to tam nie było. Potem przy ładowaniu wyszło że są różnice w celach na poziomie 0,05V i ładowarka naładowała baterię w 2 godziny, a z tym rozbalansowaniem męczyła się cały dzień i trochę następnego czyli wczorajszego - tutaj wychodzą mieszane ogniwa z padniętych baterii laptopa. Da się na tym jeździć, nie ma problemu jeśli się nie katuje amperami i często balansuje bo jednak taka bateria tego wymaga, pomimo starannego dobierania ogniw.

I tutaj przechodzimy do sedna. Będę składał drugą baterię ale już z normalnych ogniw li-po, i zastanawiam się nad BMSem, oczywiście głównym kryterium jest cena :) Znalazłem takie cosie:

prąd balnsowania 30mA - 13$ - http://www.aliexpress.com...2597518078.html

prąd balansowania 55mA - 16.60$ - http://www.aliexpress.com...2597884006.html

jeszcze taki podobny ale inna konstrukcja - 18$ - http://www.aliexpress.com...2030466207.html

Pozostałe parametry bardzo zbliżone, balansowanie 4.19V, odcięcie przy przeładowaniu 4.25V wyglądają ok. Niepokoi mnie jedynie zabezpieczenie przed rozładowaniem na poziomie 2.7V które dla li-po jest za małe, ale ciężko znaleźć BMSy z wyższym napięciem, niektóre są na 2.9V (a to niewielka różnica) i już kosztują po 35$. Dla lipo i jego płaskiej charakterystyki rozładowania to bardziej bym widział odcięcie przy 3.2V, bo napięcie i tak leci jak kamień i energii w tych okolicach już nie ma, a dla ogniw zdrowiej.

W ogóle zauważyłem że na 13S jest tego dużo, a na 12S niewiele i są jakieś 2x droższe i toporniejsze. Także zdecydowałem że dołożę jedną celę do pakietu za pieniądze które zaoszczędzę na tańszym 13S BMSie, zawsze to szybciej kółkiem zakręci :)

ElSor - 04-05-2016, 09:02

Manekinen, kupiłem całkiem niedawno tani układ balansera/zabezpieczający ale 10S. Balansowanie działa dopiero przy ~4,25V i wynosi 28mA zamiast 50mA. Zabezpieczenie przed rozładowaniem przy 3V (pod obciążeniem), przed przeładowaniem pewnie bliżej 4,3V albo i wyżej. 1wsza cela nie jest balansowana ... finalnie założyłem spór i dostałem zwrot całości $, bo układ po postu nie spełnia oczekiwań. Zbudowany jest głównie z dedykowanych scalaczków (3 różne po 14szt) i jedynie można zmienić prąd zwarcia/przeciążenia i prąd balansowania.
Te podlinkowane przez Ciebie są nieco inne od mojego i może będą działać poprawnie ale radzę to sprawdzić po zakupie. Mój układ jest chyba na ogniwa 4,3V a nie 4,2V.

PS mój akus zbudowany z identycznych, fabrycznie nowych, ogniw nie wymagał balansowania a różnice napięć wynosiły max kilka mV.

tisher - 05-05-2016, 15:22



Wpadajcie na zlot w Żyrardowie pod Warszawą, 7-8 maja
Szczegóły: http://forum.arbiter.pl/viewtopic.php?p=78154

tisher - 09-05-2016, 19:03

Był ktoś? :)
Klik: https://youtu.be/tlv0-Iy-v1k

Manekinen - 26-05-2016, 12:55

Wszystko w rozsypce ale na dobrej drodze :)



Powolutku powstaje też ładowarka DIY :)

Manekinen - 30-05-2016, 10:01

Jeszcze raz ja. Nie wie ktoś czy istnieje jakiś kalkulator który umożliwia wprowadzenie pomiarów (pojemność i rezystancja) ze wszystkich posiadanych ogniw, i segreguje te ogniwa w cele do budowy pakietu, w najlepszy możliwy sposób? Żeby nie trzeba było segregować tego ręcznie? Pomierzyłem wszystkie cele i mam jakieś niewielkie rozbieżności.
Manekinen - 31-07-2016, 13:29

Ładowarka DIY sklecona, na razie ładowanie prądem do 2A i kontrolka CV nie działa, będę zmieniał moduł na jakiś inny żeby dało się wydusić te 5A (w środku są 3 zasilacze od laptopa 4.5A 20V połączone szeregowo, może da się z nich wydusić te 0.5A więcej, to by było 270W mocy ładowania :)



No i teraz czekam aż nabije mi do 54.6V żeby sprawdzić czy ten BMS z ali w ogóle działa.

//edit
BMS zaczyna balnsować przy 4.18-4.19V na celę, każda cela ma swój obwód balansera z diodą która świeci gdy ten działa. Z tego co widzę to balansowanie działa również po odłączeniu ładowarki, naładuję do 4.2V na celę i sprawdzę rano jak będą wyglądały napięcia :)

Ładowarka się sprawdziła, właśnie przeszła w fazę CV, muszę tylko dołożyć przekaźnik który po naładowaniu zadziała razem z diodą "OK" i odetnie aku. Zapewne będę to opisywał, jeśli ktoś jest zainteresowany :)



//edit2
Różnica napięć na dwóch skrajnie różnych celach wynosi 20mV, nie jest to jakaś kosmiczna dokładność balansowania ale powinna wystarczyć. Będę to jeszcze kontrolował przez kilka cykli :)

WojtekErnest - 01-11-2016, 08:19

Jak 'po sezonie' sprawdził Ci się zasilacz i pakiet aku ?
Czy załączanie małym przekaźnikiem przy prądzie 5A nie sklejało styków ?

Manekinen - 01-11-2016, 09:25

Sezon się nie skończył, mam zamiar nim pojeździć też zimą jak się uda :) Niestety za wiele nie jeździłem bo moje plany jakoś nie chciały się pokrywać z pogodą.

Aku i zasilacz działają lepiej niż się spodziewałem. Przekaźnik 10A musiałem wymienić, skleiły mu się styki przy tych 5A, po prostu trzeba to załączać/wyłączać przy mniejszych prądach. Przez wysokie napięcie pewnie powstaje spory łuk elektryczny. No i katowałem ładowarkę przy 5A, chłodzenie nie dało rady, zasilacze wyłączały się z przegrzania a obudowa się lekko stopiła. Przy 4.5A takiego czegoś nie zaobserwowałem.

Do rowerka dołożyłem czujnik PAS za 3$, który o dziwo działa bardzo ładnie (tzn sterownik bardzo fajnie steruje silnikiem na podstawie tych sygnałów) i właśnie kończę przeróbkę sterownika. Do sterownika dołożyłem przełącznik "legalizujący", na stałe zmniejszyłem prąd sterownika z 17A na 12A bo było to za dużo, a po przełączeniu w tryb "legalny" mam do dyspozycji 5A (co przy baterii 13S nie powinno przekroczyć 250W pod obciążeniem). Ten sam przełącznik odcina też manetkę.

Pozostało dodać krańcówkę do klamki hamulca, bo niestety przy korzystaniu z PAS silnik nie wyłącza się od razu po zaprzestaniu pedałowania, jakiś algorytm za tym stoi i procesor jeszcze nim kręci przez sekundę lub dwie. Awaryjne hamowanie może okazać się nieskuteczne, ale sygnał hamulca momentalnie wyłącza silnik no i muszę to dodać dla bezpieczeństwa. Przy manetce tego problemu nie mam, bo jest wtedy pełna kontrola nad silnikiem.

A tak wygląda bocznik po modzie:

tisher - 22-03-2017, 16:43

http://forum.arbiter.pl/v...?t=5866&start=0

6-9 maja, Żyrardów, będzie zlot pojazdów elektrycznych, będą rowery i rożne takie.
Będę tam z konstrukcjami dużej mocy, jak ktoś jest ciekawy jak się jeździ na 6kW "rowerze", który ma 150Nm w kole to będzie okazja tylko mnie tam szukajcie :)
Zresztą będzie pełno rożnych pojazdów do objechania, 250W konstrukcje jak i Tesle czy BMW i8 (były rok temu).
Wpadajcie.

Manekinen - 02-04-2017, 10:09

Popsułem baterię. Nie była niczym zabezpieczona i ostatnie ogniwo wgniotło się lekko od ramy. Oczywiście kompletnie zwarte. No i rozładowało to całą celę. Nie wiem kiedy to się stało, chyba po ostatniej przejażdżce zimą. Dobrze że mam 4 zapasowe ogniwa :mrgreen:


WojtekErnest - 03-04-2017, 17:07

Jak naprawisz baterię, sprawdź spokojnie BMS czy coś się z nim nie stało.
Manekinen - 03-04-2017, 17:49

A jeśli chodzi o BMS, no to niestety, wygląda na to że najtańszy BMS z ali ma gdzieś fakt, że jedna cela całkowicie zdechła bo wyjścia nie odcina. Dopiero przy ładowaniu się połapał że coś jest nie tak i odciął ładowarkę. W sumie szkód żadnych nie narobił, ale powinien to ogarniać :neutral:

//edit

W końcu naprawiłem baterię. Nie śpieszyło mi się nigdzie bo pogoda mizerna. Wymieniłem całą celę, ma 19Ah vs 19.2Ah reszta cel. Dodatkowo dałem wzmocnienie na krawędzi ostatniego ogniwa z grubej miedzianej blachy żeby wpadka już się nie powtórzyła, bo więcej ogniw nie mam.



Z ciekawości sprawdziłem też ogniwa które się rozładowały do zera. Naładowałem je programem do nicd (na początku ładowarka się buntowała bo widziała kompletne zwarcie ale jakoś poszło) no i wykonałem dwa cykle już programem li-ion żeby sprawdzić jak się mają. Słabo. Spadek pojemności do 70-80% sprzed rozładowania no i podwyższone samorozładowanie. Sprawne ogniwa po dobie mają nie mniej niż 4.18V, a te dziady po 4.15V, ale dalej już nie spada. Nie puchną, nie grzeją się. Ale na pewno już nie wylądują w rowerze pod tyłkiem :mrgreen:

marmez - 19-05-2017, 12:13

Cześć

Moja żona ma pytanie. Czy taki zestaw byłby ok? W tej cenie? Ona chciałaby wspomaganie,do swojej damki... Jak najtańsze, ani szybkie, nie musi być, byle pod nasze górki jej sie łatwiej podjeżdżało.

Pozdrawiam

Manekinen - 19-05-2017, 17:27

marmez, zapomniałeś może o czymś? :)
marmez - 20-05-2017, 08:38

LOL. Faktycznie chyba zapomniałem.

https://www.olx.pl/oferta...67-IDlgoPm.html

Manekinen - 20-05-2017, 09:19

Aha a to jest na prąd stały. Nie mam pojęcia jak się to ma do rozwiązań trójfazowych, czy jest to głośniejsze, bardziej awaryjne, czy co. A po za tym jeśli sterownik pozwoli na podłączenie baterii 12-13S i będzie w stanie wepchnąć 500W w ten silnik to powinno być ok. Tzn ja mam ograniczenie na 500W i mnie tam jest w sam raz. 250W niby też potrafi rozpędzić ten rower, ale przy byle podjeździe jest problem, chyba że tylko do wspomagania nóg to ok. Cena? Jeśli za BLDC to myślę że śmiało można brać. W DC się nie orientuję, wiem tyle że są tańsze, może znajdziesz taniej osobno?
marmez - 20-05-2017, 20:02

Dzięki. Ech, chyba będę musiał trochę się pouczyć, bo nie wiedziałem, że w rowerach można mieć inny prąd niż stały... Trójfazowe... Bezszczotkowe... itd.

Dzięki jeszcze raz.

WojtekErnest - 27-05-2017, 14:16

Tak naprawdę, to niewiadomo co sprzedający miał na mysli pisząc o silniku dwufazowym.
Wg mnie to raczej silnik BLCD ale wtedy winien mieć wyjścia 3 fazowe i 5 od hali.

marmez - 27-05-2017, 15:13

Nic to. Żona już jedzie kupić kompletny rower elektryczny, używkę, tylko łożyska w przednim kole ma mię do wymiany, mam nadzieję, ze się uda bez problemu.
marmez - 30-05-2017, 09:17

Cześć

Czym uszczelnić kopułę / dekiel silnika? Dekiel jest na kilka śrub (6 chyba) nasadzany/wciskany.

Wcześniej była jakaś niebieska masa ala silikon. Zwykły silikon sanitarny byłby ok?

Tutaj trochę widać:

Boję się, żeby nie dać czegoś za mocnego, żeby nie mieć potem problemu ze zdjęciem w razie potrzeby.

Pozdrawiam, Kuba

Manekinen - 04-06-2017, 12:17

Czy tam jest jeszcze takie wcięcie, a na deklu pierścień (nie wiem jak to się nazywa), czy dobrze widzę? To powinno samo w sobie być szczelne, ja bym tam dał troszkę smaru i nie kombinował z silikonami. Ale silikon nie powinien stwarzać problemów z późniejszym otwarciem.

A moja bateria znowu wylądowała na stole warsztatowym. Przeciorałem ostatnio rower 70km po drogach typu "bezdroża", no i znowu uszkodzenie mechaniczne. Tym razem przelotka linek w ramie musiała uciskać w pakiet podczas gdy ten podskakiwał na dziurach. Dwóm ogniwom z czterech w celi urwało z jednej strony blaszki, na szczęście jest jeszcze do czego lutować, a nieszczęście jest takie że są aluminiowe więc zamówiłem ruski topnik i czekam. Tym razem BMS reagował poprawnie, gdy napięcie na tej wybrakowanej celi spadało zbyt nisko całkowicie odcinał pakiet. Od razu wiedziałem że coś się stało, bo przy normalnie rozładowanej baterii to sterownik odcina sterowanie i wystarczy na chwilę puścić manetkę żeby jechać dalej. Tutaj całkowite odcięcie i dopiero ponowne podłączenie wtyczki przywraca prąd. A jak zdziwiony byłem że przejechałem tylko 70km na jednym ładowaniu :D No cóż, trzeba będzie jakoś lepiej to zabezpieczyć, albo nie jeździć po takich dziurach :)

tisher - 16-06-2017, 19:21

Ehh, prawie dokładnie 5 lat temu się zaczęła przygoda z elektrykami, a gdzie to człowieka zaprowadziło... i gdzie zaprowadzi jeszcze :D

LiIony 18650 bdb akumulatory, po 2 latach użytkowania i 20tyś km w lesie spadek nie więcej jak 5% pojemności, a łatwego życia nie mają, bo i przy -15st się jeździło za skuterami po śniegu.
Jakby ktoś potrzebował tanie akumulatory do swojej konstrukcji, takie po ~5zł (Panasonic A,B, samsung 25R, 29E, Sanyo BL to niech wpada do Żywca, chłopaki tu mają fajne)

Jest ktoś z okolic Żywca-Bielska Białej i ma elektryka? :)

Zobacz na YouTube

Fluxor - 20-06-2017, 13:08

Kto teraz na forum oferuje zgrzane pakiety w konfiguracji 2S?
Manekinen - 23-08-2017, 21:20

:rotfl:
Zobacz na YouTube

Barton_ - 24-08-2017, 11:39

Mistrzowskie pakietowanie ogniw.
Prostota konstrukcji powala.
Sprzęgło, tempomat.

Manekinen - 24-08-2017, 14:23

Ba, i jeszcze lepsze od silnika hub, bo 2 razy lżejsze.
Balansowanie tego pakietu - a kto to słyszał, pewnie ładowali prostownikiem.
Ale frajda widać niesamowita :)

tisher - 18-03-2018, 19:06

Hej ebajkerzy, mam coś dla was :)

Zobacz na YouTube


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group