Akumulator własnej roboty - problem i prośba o pomoc

Strefa mokra... ;)

Moderatorzy: midi, DNF, krzycho_, kodi, lennin, pawelsz, df, ElSor

Awatar użytkownika
tOmki
Posty: 1022
Rejestracja: niedziela 09 mar 2008, 02:20
Lokalizacja: Słupsk

Post autor: tOmki »

Jakiego laptopa podłączasz - napięcie zasilania, prąd ?

Bardziej jestem ciekawy co to za driver siedzi w głowicy - może tutaj jest jakaś "niekompatybilność".

Próbowałeś uruchamiać tylko 3 diody ?
Możliwe że GL7 startuje zawsze od 7 diod (100%).

Bartek Sajkowsk
Posty: 26
Rejestracja: piątek 06 cze 2014, 14:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bartek Sajkowsk »

maciex93 pisze:BAT+ i BAT- tu się podłącza pakiet, tylko.
Pod P+ i P- podłącza się obciążenie (lampa) jak również ładowarkę.
czyli jeszcze nie zgłupiałem do reszty bo tak dokładnie to wszystko połączyłem :D

lapka jakiegoś starego HP, maksymalny pobór napięcia 18,5 V (co jest więcej niż ma pakiet), maksymalny prąd 2,7A

może uda mi się gdzieś sprawdzić ten palnik i zobaczę czy w nim nie tkwi przyczyna porażki :)

Awatar użytkownika
tOmki
Posty: 1022
Rejestracja: niedziela 09 mar 2008, 02:20
Lokalizacja: Słupsk

Post autor: tOmki »

Dlaczego twój oryginalny akku wylądował w serwisie?
Może to wina głowicy że go ubiła.

Bartek Sajkowsk
Posty: 26
Rejestracja: piątek 06 cze 2014, 14:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bartek Sajkowsk »

głowica przestała palić, nawet nie chciał drgnąć...
w serwisie stwierdzili, że akku jest jakieś trefne i odesłali do producenta i dalej czekam.
Własnie tego się zaczynam obawiać, że to głowica jest trefna, nie akku...
Ostatnio zmieniony poniedziałek 09 cze 2014, 17:25 przez Bartek Sajkowsk, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
maciex93
Posty: 3347
Rejestracja: sobota 14 sty 2012, 18:59
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: maciex93 »

Czyli dochodzimy do wniosku że z lampą może być coś nie tak. Może mieć nawet zwarcie, więc nawet nie próbuj podłączać jej bezpośrednio pod pakiet. Dobrze by było gdyby jakiś ogarnięty elektronik ją sprawdził pod zasilaczem z ograniczeniem prądowym, lub po prostu egzekwować serwis.
Za taką kasę powinni bez mrugnięcia okiem wymienić na nową, tak samo jak pakiet a nie czekać ponad miesiąc.
Nie wyrażam zgody na wykorzystywanie moich zdjęć w jakiejkolwiek formie bez mojej wiedzy, szczególnie nie życzę sobie czerpania za ich pomocą korzyści finansowych przez osoby trzecie.

ptja
Posty: 2595
Rejestracja: poniedziałek 31 gru 2012, 12:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ptja »

maciex93 pisze:Może dla ułatwienia dla przyszłych czytających http://www.bto.pl/pdf/03096/PCM-144%28b%29.pdf - karta katalogowa układu.
Bartek pisał na innych forach i link tam się pojawił; przeoczyłem, że odniosłem się do informacji, która tu nie padła
maciex93 pisze:Teraz pytanie, czy sprawna lampa może mieć tak duży pobór prądu przy podłączeniu że powoduje zadziałanie zabezpieczenia?
Kondensator? Nie znam szczegółów układu zabezpieczającego, ale być może zanim 50 miliomów na FETcie + połączenia naładują kondensatory na wejściu minie te 100-500 mikrosekund, w jakich układ aktywuje zabezpieczenie przeciwzwarciowe?

Bartek Sajkowsk pisze:głowica przestała palić, nawet nie chciał drgnąć...
w serwisie stwierdzili, że akku jest jakieś trefne i odesłali do producenta i dalej czekam.
Własnie tego się zaczynam obawiać, że to głowica jest trefna, nie akku...
No to może podłączyć do źródła bez zabezpieczeń (np. akumulatora samochodowego)? Na początek spróbowałbym przez bezpiecznik zwłoczny z 10-20A (albo może polimerowy), na wszelki wypadek, gdyby głowica jednak miała zwarcie.
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski

te_pe
Posty: 44
Rejestracja: niedziela 20 kwie 2014, 18:26
Lokalizacja: Kraków

Post autor: te_pe »

Mam podpiętą głowicę GL1 do akku własnej roboty, pakiet 4s2p bez PCB..

Na szybko ładuję IMAXem przez BNC jako pakiet 4s; dokładniej - po wyjęciu z obudowy i podłączeniu balancera.


Rozebranie głowicy jest proste, wymaga ścisku stolarskiego, podkładki i wykałaczki/zgłębnika do wysunięcia oringu.
Naprawiłem w ten sposób zalanego na Bałtyku KxMaxa - świeci bez problemu



Tomasz
Ostatnio zmieniony czwartek 12 cze 2014, 19:04 przez te_pe, łącznie zmieniany 2 razy.

Bartek Sajkowsk
Posty: 26
Rejestracja: piątek 06 cze 2014, 14:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bartek Sajkowsk »

Wszystko się udało i działa :D

Jednak fascynuje mnie jeszcze jedna rzecz, a mianowicie lutowanie do płytki PCM.
W płytce, którą już Wam przedstawiałem wcześniej w tym temacie przy podłączeniach do baterii mam przeloty. Rozumiem, że w tym przypadku czy przylutuję z jednej czy z drugiej stronu lub czy przeciągnę drucik od koszyka przez przelow i przylutuję to nie ma to większego znaczenia.
Jednak przy wyjściu na power nie ma przelotu.
Czy przylotować przewody powierzchniowo czy np. nawiercić mały przelot?
Jak powierzchniowo to lepiej ze strony z obrazka lewego czy prawego? Ciekawostka, styki z obrazka lewego i prawego nie są w tym samym miejscu :)
Obrazek

ptja
Posty: 2595
Rejestracja: poniedziałek 31 gru 2012, 12:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ptja »

Jeśli nie ma połączenia to raczej nie przypadkiem. Czy jesteś na 100% pewien, że warstwy po przeciwnych stronach płytki to ten sam punkt układu?
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski

Bartek Sajkowsk
Posty: 26
Rejestracja: piątek 06 cze 2014, 14:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bartek Sajkowsk »

No właśnie tego nie jestem pewien.
Generalnie jak dla mnie to powinno być lutowane od dołu płytki czyli tam gdzie jest opis p+ i p-

ptja
Posty: 2595
Rejestracja: poniedziałek 31 gru 2012, 12:44
Lokalizacja: Łódź

Post autor: ptja »

Bartek Sajkowsk pisze:Generalnie jak dla mnie to powinno być lutowane od dołu płytki czyli tam gdzie jest opis p+ i p-
tak jest!
--
pozdrawiam,
Jarek Andrzejewski

tlusawa
Posty: 6
Rejestracja: wtorek 11 lis 2014, 18:20
Lokalizacja: Józefów

Post autor: tlusawa »

Do Bartek Sajkowsk
Wszystko się udało i działa :D
Napisz, co było niesprawne i co naprawiłeś.

Pzdr,
Tomek

Bartek Sajkowsk
Posty: 26
Rejestracja: piątek 06 cze 2014, 14:04
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Bartek Sajkowsk »

problem był banalnie prosty, aż wstyd się przyznać :)
słabej jakości lut...
na połowie mocy latarka działała, po zwiększeniu mocy włączało się zabezpieczenie przeciwzwarciowe na płytce i odłączało zasilanie.
Po porawieniu lutów wszystko bangla :)

ODPOWIEDZ