Wurkkos HD15R

czyli nasze opinie, odczucia i wnioski o światełkach
Awatar użytkownika
szary wilk
Posty: 7
Rejestracja: czwartek 22 kwie 2021, 13:31

Wurkkos HD15R

Post autor: szary wilk »

Obrazek

Latarka Wurkkos HD15R jest wersją rozwojową Wurkkos HD15. Obydwie latarki posiadają dwa emitery. Górna dioda to w obydwu przypadkach popularny Samsung LH351 o barwie 5000K natomiast zmiana zaszła w diodzie dolnej. Zamiast Luminos SST-20 o barwie 4000K mamy Luminos „deep red” czyli diodę czerwoną. O ile w przypadku dwóch białych emiterów możemy mówić o większej uniwersalności takiej latarki z uwagi na światło neutralnie białe do świecenia w dal oraz ciepłe białe do bliskiego dystansu (raster zamiast kolimatora) to światło białe i czerwone daje nam zupełnie nowe możliwości.

Obrazek

Obydwa emitery mają raster dzięki czemu światło jest rozproszone co jest doskonałym wyborem przy większości prac. Jest to też najlepsze rozwiązanie przy latarce EDC bo jest po prostu najbardziej uniwersalne.

Obrazek

Latarkę otrzymujemy w ładnym kartonowym pudełku. Na pewno nie jest to klasa Fenixa czy Armyteka ale pierwsze wrażenie jest znacznie lepsze niż przy latarkach Sofirna. O Convoyu nawet nie wspomnę.

Obrazek

Wewnątrz, oprócz samej latarki, znajduje się bardzo bogaty zestaw akcesoriów.

Obrazek

Mamy oczywiście zapasowe o-ringi, dwustronny klips, pasek na czoło wraz z uchwytem, kabelek USB-C do ładowania latarki, smycz, instrukcję oraz krótką tubę na akumulator 18350. To pozwala dostosować latarkę do swoich potrzeb bez konieczności zakupu akcesoriów. Możemy mieć czołówkę, uniwersalną kątówkę normalnej wielkości albo krótką i lekką.

Obrazek

Wbudowany magnes pozwala korzystać z niej jako lampki warsztatowej albo światła ostrzegawczego na wypadek awarii samochodu.

Obrazek

Wykonanie stoi na najwyższym poziomie a latarka może się podobać z uwagi na ciekawy design. Tubus, anodyzacja, jakość toczenia gwintów, włącznik, idealne spasowanie – tu naprawdę nie ma do czego się przyczepić.

Zasilanie
Razem z latarką sprzedawany jest akumulator 18650 o pojemności 3000mAh, można również kupić wersję bez akumulatora co obniża cenę i przyspiesza transport z Chin.

Ładowanie odbywa się za pomocą dołączonego kabelka USB-C. Możemy więc użyć dowolnej ładowarki do telefonu albo podłączyć latarkę pod powerbank. Gniazdo ładowania znajduje się na tylnej ściance głowicy latarki pod gumową klapką. Warto wspomnieć, że latarka spełnia normę IP68 czyli jest w pełni odporna na pył i wodę, i może zostać zanurzona na głębokość 2m na czas 30 minut.

Mocowanie
Pasek wygląda bardzo ładnie – mogą podobać się stonowane kolory i czarny nieodblaskowy napis. Sama guma jest trochę za miękka i rozciągliwa a uchwyt mocujący latarkę – sam wykonany z gumy – nie daje gwarancji sztywnego trzymania. Sytuację pogarsza fakt, że latarka nie należy do najlżejszych – jest cięższa od Skilhunt H04 a nawet od Armytek Wizard. Po zamontowaniu latarki w uchwycie dramatu nie ma ale używanie jej jako czołówki, zwłaszcza podczas intensywnego ruchu, może nie być najbardziej komfortowe. Wolałbym sztywną plastikową ramkę z uchwytem jak w latarkach firm Skilhunt czy Armytek.

Świecenie
Latarka świeci na biało i czerwono. Oraz na różowo. Za światło białe odpowiada dioda Samsung LH351d o temperaturze światła 5000°K a za czerwone umieszczona poniżej białej dioda SST-20 Deep Red. Dlaczego wspomniałem o świetle różowym napiszę w dalszej części tekstu.

Raster zamontowany przed obydwoma emiterami gwarantuje równy i w miarę szeroki rozkład światła. Według producenta jest to 105° dla światła białego i 125° dla światła czerwonego.

Tryby są dobrane bardzo dobrze i jest to jedna z mocniejszych stron tej latarki.

tryb światło białe światło czerwone
moonlight 1 lm 1 lm
low 10 lm 10 lm
medium 120 lm 40 lm
high 400 lm 90 lm
turbo 1000 lm 150 lm

Obie diody mają 3 podstawowe tryby oraz świetlik i turbo. Przy białej diodzie mamy użyteczny i superoszczędny świetlik – dobry jako marker albo nocne światełko w namiocie, tryb niski o wartości 10 lm pozwalający iść nocą przez las i oświetlać drogę na dystansie kilku metrów, tryb średni 120 lm wystarczający do chodzenia po obozie, biegania czy wszelkich prac oraz tryb wysoki 400 lm będący bardzo silnym światłem dobrym do szybkiej jazdy rowerem przez las. Tryb turbo nie jest przewidziany do ciągłego użycia z uwagi na zużycie baterii oraz grzanie się latarki. Jednak 1000 lm przez krótki okres czasu jest w stanie oświetlić bardzo mocnym światłem teren na odległość prawie 150 m.

Dioda czerwona jest niesłychanie użyteczna za sprawą genialnie dobranych poziomów świecenia. W porównaniu z Wizardem WR od Armytek’a to mistrzostwo świata. W zasadzie warto kupić Wurkkosa HD15R nawet z uwagi na samo światło czerwone. Mamy świetlik 1 lm idealny do skrytego działania, tryb niski 10 lm jest również bardzo dyskretny ale zapewnia trochę większy zasięg przy jednoczesnej ochronie adaptacji naszego wzroku do ciemności, tryb średni 40 lm pozwala widzieć znacznie więcej – tak na około 10 może 15 m – pozostając wciąż bardziej dyskretnym od światła białego, tryb wysoki to jasne 90 lm natomiast turbo to 150 lm.

I tu rodzi się pytanie: do czego czerwone światło i dlaczego taki rozkład trybów jest idealny? Poza wspomnianymi wcześniej przykładami wykorzystania kolejnych trybów oraz małym wpływem czerwonej barwy światła na zakłócenie adaptacji oka do ciemności czerwone światło ma tą zaletę, że nie wabi owadów. Zapewne każdy używający czołówki w letnich miesiącach doświadczył choć raz kłębiącej się tuż przed oczami chmary owadów zwabionych przez światło latarki. Czerwone światło eliminuje ten problem w zasadzie całkowicie. Dlatego istotne jest nie tylko słabe światło czerwone do zastosowań „taktycznych” ale również silniejsze pozwalające przy dobrym oświetleniu wykonywać prace obozowe czy wędkować bez narażania się na wabienie chmary owadów. Wurkkos zapewnia każdy pożądany poziom światła czerwonego z bardzo sensownym odstępem pomiędzy trybami.

A czemu latarka świeci na różowo? Odpowiedzią jest sterownik.

Sterowanie
Sterowanie wszystkimi trybami zarówno jednego jak i drugiego emitera odbywa się przy pomocy jednego przycisku. Jest to ten sam sterownik co w latarce Wurkkos HD15 posiadającej dwa białe emitery. O ile tam włączenie diody ciepłej bądź neutralnej albo ich kombinacji miało sens o tyle w modelu HD15R sens ma jedynie włączenie światła białego LUB czerwonego. Konieczność przejścia przez tryb obydwu emiterów świecących w jednym czasie, podczas zmiany koloru diody, jest kuriozalne. Tryby wyboru emitera chodzą w pętli: biały, czerwony, oba na raz (różowy) czyli z białego przechodzimy bezpośrednio w czerwony ale aby z czerwonego przejść na biały musimy przejść przez różowy (sic!). Mały ale irytujący defekt wynikający z oszczędności – najprościej wlutować inną diodę a sterownik zostawić ten sam.

Obrazek

Sterowanie jest do bólu proste i logiczne. Pojedynczym klikiem włączamy latarkę na ostatnio użytym trybie i kolorze diody i pojedynczym klikiem latarkę wyłączamy. Dostęp do turbo mamy po dwukliku i to niezależnie czy latarka jest włączona czy wyłączona. Trzy szybkie kliknięcia na włączonej latarce zmieniają emiter czyli kolor świecenia (górny biały, dolny czerwony) a na wyłączonej podają stan baterii.

W tak rozbudowanej w opcje świecenia latarce nie mogło zabraknąć funkcji stroboskopu. I to nie jednego ale aż pięciu różnych opcji poczynając od zwykłego szybkiego migania( dioda biała) , SOS (dioda czerwona) , strobo policyjnego (wściekle świeci naprzemiennie dioda biała i czerowna), oraz beacon (biała, ok 1Hz). Funkcje stroboskopu włączamy poprzez szybki dwuklik zaraz po uruchomieniu turbo. Każdy kolejny dwuklik to następny tryb strobo z pętli. Pojedynczy klik to powrót do ostatnio używanego standardowego trybu światła ciągłego.

Beamshoty

Pojawią się wkrótce - muszę je tylko zrzucić z aparatu.

Podsumowanie

Zalety:
  • dwa kolory światła – białe i czerwone
  • możliwość włączenia „taktycznego” czerwonego światła bezpośrednio z wyłączonej latarki
  • nowoczesne diody – LH351 oraz SST-20
  • duża moc latarki
  • wydajne zasilanie
  • możliwość zastosowania tuby na 18350
  • dobrze dobrane tryby sterownika
  • dużo trybów stroboskopowych
  • atrakcyjna cena
  • bardzo dobra jakość wykonania
Wady:
  • dość duża masa jak na kątówkę zasilaną 18650
  • pasek i uchwyt „za miękkie” – latarka trochę skacze podczas ruchu
  • niewyeliminowane ze sterownika trybu włączanie dwóch diod na raz, co daje różowe światło
ODPOWIEDZ