Strona 2 z 2

: wtorek 28 lut 2012, 16:54
autor: maskiu
Wiesz, możliwe, że 90 CRI w rzeczywistości wygląda lepiej niż ten zielonkawy, ale ja oceniam zdjęcia, na których HCRI wygląda (moim zdaniem)brzydko. Po prostu wszystko jest pomarańczowe. Na pocieszenie dodam, że 2T też mi się nie podoba :D
Nie podważam tego, że lepiej używałoby mi się latarkę z tą ciepłą diodą.
Jednak najbardziej lubię kolory neutralne. Nie lubię żadnych "przesad", czyli zbyt zimnego, który na prawdę jest okropny w rzeczywistości, i zbyt ciepłego, wręcz pomarańczowego.

: wtorek 28 lut 2012, 18:20
autor: greg
Oko ludzkie przystosowane jest na drodze ewolucji do barwy światła słonecznego, stąd stosowanie źródeł światła możliwie zbliżonego to tych składowych długości fali jest najbardziej ergonomiczne. Wszelki inne odcienie i barwy światła niestety na dłuższą metę są męczące dla oka. Zbyt zimne, zbyt ciepłe, zielone, fioletowe itp. ;)

: wtorek 28 lut 2012, 19:49
autor: Power2Nite
Ponadto wzrok ma właściwość adaptacji do oświetlenia jakie ma w danej chwili dostępne i z praktyki zapewniam, że (przynajmniej moje) oczy nie odbierają różnic w barwie światła aż tak dramatycznie, jak bezduszny sensor aparatu. Dopóki nie zaświecisz obok siebie skrajnych 1C i 90CRI, po chwili używania każdego z odcieni osobno, wzrok się przyzwyczaja i nawet to żółto-pomarańczowe lub zielone światło nie gryzie. Oczywiście, nie da się jednak zapomnieć, która akurat dioda świeci, bo to widać. Po prostu charaktery światełek są oddane subtelnie i nie męcząco.

: wtorek 28 lut 2012, 21:33
autor: Tomeqp
Mi osobiście najbardziej podoba się to zielonkawe zabarwienie. Niestety nie posiadam żadnej latarki o takiej barwie i chyba będę musiał to zmienić. Adaptacja i ewolucja swoją drogą, a że mi się od zawsze podoba to inna bajka. :razz:

: wtorek 28 lut 2012, 23:43
autor: Kris_1
Są różnice (subtelne, ale i wyraźne) między źródłem światła ciepłym i HCRI mimo zbliżonej temperatury barwowej.
- widmo diody HCRI jest (prawie) pełne bez prążków. Dioda ciepła, podobnie jak zimna ma wyraźniejsze prążki.
- ustawiając w aparacie balans bieli na taki jak źródło światła (przy pomocy wzorca) - widać jak niektóre kolory są "wyraźniejsze" (większy kontrast barw) przy oświetleniu HCRI.
BTW: zbieram się już jakiś czas aby pokazać różnice, ale do tego potrzebne mi również światło słoneczne, więc ..... może niedługo.

: sobota 03 mar 2012, 21:52
autor: Power2Nite
Zaktualizowałem pierwszy post z kolejną sesją, zapraszam do komentowania. :)

: sobota 03 mar 2012, 23:26
autor: mihas
Dodam kilka moich osobistych spostrzeżeń. Jako współuczestnik całego "zajścia" ( taka ilość światła robiła wrażenie na nieuświadomionych postronnych :mrgreen: ) potwierdzam to co już napisał Power2Nite - różnice między poszczególnymi odcieniami w rzeczywistości nie są tak rażące jak na zdjęciach. Okiem obiektywu zdecydowanie najgorzej wypadła 90CRI, która na żywo wcale nie jest taka pomarańczowa a bardziej przypomina mi zwykłą żarówkę i pomimo wyraźnie niższej jasności w stosunku do pozostałych, jest to moja faworytka. Podobnie jest z 2T - podczas używania w terenie wcale nie widać że światło jest zielonkawe a jest zdecydowanie jaśniejsza i za to ma u mnie drugie miejsce. Pozostałe dwie czyli 1C i 5C nie przypadły mi do gustu - 1C zdecydowanie za zimny a 5C, sam nie wiem dlaczego, wydawał mi się jakiś taki sztucznie żółty :???: . Generalnie sporo się nachodziliśmy i lekko zmarzliśmy, ale było wesoło :) . W planach na przyszłość mamy kolejne sesje, ale to dopiero kiedy wiosna zazieleni plener i znajdziemy więcej ciekawych miejsc :) .

: niedziela 04 mar 2012, 22:39
autor: Power2Nite
Zastanawia mnie jedno, jak mianowicie ma się ustawienie balansu bieli fotografii na 5000K w sytuacji, gdy widzenie fotopowe i skotopowe tak bardzo różni się czułością w zakresie czerwieni? Duża część tego, co widzimy przy oświetleniu latarką jest jednak widzeniem nocnym (skotopowym) i tylko pewien procent widzenia barwnego (fotopowego) odpowiada za barwę światła, tym większy, im jaśniejsze jest oświetlenie. To chyba jest określane mianem widzenia mezopowego (mieszanego lub zmierzchowego inaczej). Cechą jego jest znacznie zwiększona czułość na niebieskie barwy bez poprawy czułości w czerwonym zakresie. Stąd bierze się stwierdzenie "ciepłe diody wcale nie są w rzeczywistości takie pomarańczowe". Jednocześnie stają się mniej efektywne w oświetlaniu mało kontrastowego tła, bo energia w czerwonym zakresie widma prawie nie pobudza do działania pręcików odpowiadających za skotopowe widzenie. Czy balans bieli powinien być więc jakoś korygowany podczas nocnych beamshotów? Np na 4500K? Mniejszy poziom czerwieni korygowałby to niemiłe zabarwienie ciepłej diody i może lepiej symulował widzenie światła latarek w ciemności... Świecąc pod nogi w trybie firefly, gdy oko niemal w 100% jest zaadoptowane do ciemności, niemal wcale nie widać, że 90CRI jest żółtawe.